MELANCHOLIA
Życie jak piórko, tak bywa ulotne
Dryfuję po falach zapomnianych wspomnień.
Raz na wozie, raz pod wozem,
kroczę w zimy wiecznym chłodzie.
Niech opuści mnie ten lód piekielny,
trzymam w dłoni kamień węgielny.
Niech opuszczą mnie wszelkie zmartwienia,
Niech odezwie się matka Ziemia.
Piszę wiersze w czterech ścianach,
co robię, nie wiem nawet sama.
Bo choć lat mam tak niewiele
Byłam i w piekle, byłam i w niebie.
Gorycz porażki, smutku żal,
opatulam wokół szyi szal.
I nie poddam się w swej udręce,
bowiem piszą moje ręce.
Życie kolorów swoich nabiera,
Tutaj raz się nie umiera,
Tutaj walka trwa o szczęście,
tutaj łzy spływają naprędce.
Łapię w swoje dłonie krople,
dość już mam bolesnych wspomnień.
Czekam więc na tą chwilę,
aż ten ból wreszcie przeminie,
nie chcę poddać się lawinie.
Komentarze (13)
Niezbyt mi podeszło, Koalo. Przynajmniej, nie całe. Zbyt potrzaskane mi się wydaje.
Ja się mało na tym znam. Mój odbiór, to odbiór per "ach" lub per "ble". Tutaj jest bez żadnych naleciałości. Ot emocjonalny pocisk zrykoszetował i obszedł mnie łukiem.
Nie oceniam.
Pozdrawiam.
Canulas rozumiem doskonale. Ale tak to już bywa. Raz się napiszę coś dobrego raz coś złego;) zamierzam jednak się z tym dzielić. Bardzo długo unikałam oceny przeszło piętnaście lat odkąd zaczęłam pisać i wiem, że nie wszystko zawsze podejdzie. Dziękuje za szczerość. Pozdrawiam
Szanuję Twoje podejście. Nie każdy tak umie.
Jeszcze raz pozdro, Koalo
Klecone pod rym... zaimkami można kilka wierszy uraczyć. Nie kupuję tego.
Dziękuję za szczerość ;)
Życie jak piórko, tak bywa ulotne
Dryfuję po falach zapomnianych wspomnień.
Raz na wozie, raz pod wozem,
kroczę w zimy wiecznym chłodzie.
Niech opuści mnie ten lód piekielny,
trzymam w dłoni kamień węgielny.
Sorry, chciałam przerobić... tak odrobinę dla próby.
Mówią, życie jak piórko
tymczasem dryfuję
zawsze pod wiatr
co z tego, że w dłoni mam kamień
kiedy w kieszeni zmartwienia
Coś w ten deseń może...
Betti Super to brzmi, naprawdę. Mocno działa na emocje. Nie będę jednak zmieniać, zostawię wiersz w "oryginale" Pozdrawiam.
*Niech opuści mnie ten lód piekielny,
trzymam w dłoni kamień węgielny.*
Tego dwuwersu pozbyłabym się.
Czyż rymy częstochowskie nie są ujmujące?
Skoro już druga osoba mi sugeruję, żeby go przerobić to chyba jakiś znak. :D
Dzięki wielkie.
Pozdrawiam
Dla mnie, nie.
Do Aiska to
Jezu. W sensie, że nic nie muszę piszącemu ujmować, bo może Ty pisałaś, w sensie: ujmujące za serce?
Dobra, nie mądrze się już.
Rym może być git, jeśli umie się i wyjść poza niego.
Ooo.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania