melania.mia

Zapadam w czarną rozpacz,

łzy cisną się do mych oczu;

z minuty na minutę jestem co raz głębiej,

a w około żadnej pomocy.

Zostałam zupełnie sama

i ciągle spadam w ciemności,

aż wreszcie dotykam dna krzycząc,

że boję się samotności.

Nikt nie słyszy wołania,

dookoła zupełna pustka;

przyszedł czas wiecznego konania,

w samotności, rozpaczy i smutkach...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grain 29.03.2021
    Kiedyś można bylo zadzwonić do zegarynki. a teraz nie wiem czy jest jeszcze.
  • Narrator 29.03.2021
    Rozpacz, samotność, ciemność
    A miało być zupełnie inaczej
    A miało być tak pięknie
    Wyjrzyj przez okno widzisz
    Tego starego człowieka na ławce
    Uśmiechnij się do niego
    A wtedy poczujesz się lepiej

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania