Meloman??? (AA przed terapią)

Śmieszą mnie pytania innych

O to czy mi nie jest wstyd

Gdy ja leżąc sobie w błocie

Słucham chodnikowych płyt

Ta muzyka pieści uszy

Chociaż potem boli krzyż

Okowita koi smutek

I dlatego mi nie wstyd

Chociaż oczy podkrążone

Chociaż mam zapluty pysk

Ciągnę tylko w jedną stronę

Każdy łyk to dla mnie zysk

Okowita jak narkotyk

W każdej chwili wzywa mnie

Abym troski w niej utopił

Byle jak i byle gdzie

Praca, żona, dom i dzieci

To nadludzki dla mnie ciężar

Życie ciągle barwy traci

Więc ja wolę się odprężać

Leżąc sobie w błocie

Chociaż potem boli krzyż

Słucham wirtuozów

Z chodnikowych płyt

•

A na marginesie

Przyznam się wam szczerze

Dla mnie niepojęte

Jak trzeba się stoczyć

Aby na chodniku,

W błocie leżeć.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • realista godzinę temu

    Barmaria. Alkoholik nie ma takich dylematów. Parę lat temu spotkałem leżącego pod ławką w listopadzie człowieka zasikanego i śmierdzącego. Próbowałem go postawić i dowiedzieć się gdzie mieszka,
    ale nie dałem rady. Przeraziłem się zimnem jego rąk, więc zadzwoniłem na 112. Przyjechała Policja a następnie Pogotowie i go zabrali, a mnie kazali wsiąść do samochodu Policji, celem złożenia zeznań co mnie łączy z tym człowiekiem.
    Podchwytliwych pytań nie było końca. Wreszcie spisali dane z dowodu i odjechali. Widocznie przeżył skoro mnie już nie nękali.

  • Barmaria

    W stanie nieważkości z pewnością nie ma. W tzw. przerwach może do niektórych coś dociera. Z pewnością spora ich część ma wiele wymówek i i wskazuje wiele powodów dlaczego muszą pić

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania