Memento mori
Jeszcze tańczą w doczesnym uśpieniu
nici życia - nadziei spełnienie,
szeptem igra wiatr w podcieniach nocy,
coraz bliżej czuć jej chłodne tchnienie.
Sprawiedliwa, choć postać upiorna,
zawsze blisko, czai się złowrogo.
Bożej woli wszak wykonawczyni,
trwa w bezruchu nie szczędząc nikogo.
Całorocznie, bez względu na sezon,
w każdym kroku czuję jej obecność,
dziś zaskoczę ją moją odwagą;
będę walczyć o mą nieśmiertelność.
Moja wiara gwarantem wieczności…
Obce mi są lęki doczesności.
Komentarze (4)
Od pierwszej klasy zachwycały mnie mity, nie tylko greckie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania