Memento mori
Jeszcze tańczą w doczesnym uśpieniu
nici życia - nadziei spełnienie,
szeptem igra wiatr w podcieniach nocy,
coraz bliżej czuć jej chłodne tchnienie.
Sprawiedliwa, choć postać upiorna,
zawsze blisko, czai się złowrogo.
Bożej woli wszak wykonawczyni,
trwa w bezruchu nie szczędząc nikogo.
Całorocznie, bez względu na sezon,
w każdym kroku czuję jej obecność,
dziś zaskoczę ją moją odwagą;
będę walczyć o mą nieśmiertelność.
Moja wiara gwarantem wieczności…
Obce mi są lęki doczesności.
Komentarze (4)
to plagiat modlitwy jest
Wyznaniowcy na tym portalu nie czują się dobrze, ale w ramach męczeństwa plusuje u Jahwego na ujmowanie grzechu i odpustu kawałek, gdzie poza czasem w czyśćcu, co młody to krócej przebywać, za złe czyny, jak się trochę, jak się w chrystianizacji porobi.
*młody - czyściec, dość późno wymyślili i dodali do mitu.
Ja się wszędzie dobrze czuję. Każdy w coś wierzy i ma swoją filozofię życia.
Od pierwszej klasy zachwycały mnie mity, nie tylko greckie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania