Memu miastu
Mówisz, że nienawidzisz
Tego
Miasta
Mówisz
Miasto artystów
Miasto sadystów
Ziemia Obłąkana
Brama, brama
Dom Szatana
Tu ludzie nie boją się Boga
A trzech dni
Przed wypłatą
Tu ludzie
Żyją o wódzie
Tu smarkacze
Sterowani dopalaczem
Prawda czeka pod kioskiem
By kosę sprzedać
Marzeniom
Tu listopad trwa
Pół roku
Brudne mordy
Na każdym kroku
Nienawidzisz
Tego
Miasta
Ale może jakbyś
Tylko
Przez chwilę
Spojrzała na nie jak na
Człowieka
Ulice jak tętnice
Szyny jak żyły
Dworce aorty
Skwerki jak nerki
Parki jak płuca
Skwerki jak nerki
Kamienice jak źrenice
Latarnie jak włosy
Wieżowce jak szyje
To miasto żyje
To miasto choruje
Blizny, wybroczny
Na asfaltowej skórze
Jest Wojaczkiem
Bursą
Stachurą
Kocham to miasto
Jak kocha się matkę
Która sprzedała w lombardzie
Łańcuszek z pierwszej komunii
W celu wiadomym
Nie pytaj dlaczego
Sam nie rozumiem
Inaczej nie umiem
Komentarze (12)
Szczerze? Podoba mi się, a przy aktualnej pogodzie po prostu czuję to coś! :)
Zwrotki od czwartej do siódmej - numer jeden tego wiersza; najmocniejsze, najbrudniejsze, świetne:) Późniejsza "anatomia" już mniej mnie przekonuje choć jest ciekawa. Za całość 5:)
,,Skwerki jak nerki
Parki jak płuca
Skwerki jak nerki'' - zastanowiło mnie czy to jest celowe, czy przeoczenia
Całość bardzo mi się podobała, przypomniała mi się piosenka Republiki ,,Nie pytaj o Polskę'', zostawiam 5 :)
Po głębszym namyśle to nie wiem :)
Świetne. Cała prawda. Kochamy to czego nienawidzimy. 5
Jak dla mnie majstersztyk :). 5.
Dzięki za oceny i komentarze :)
Wow. Sztos.
*****
wracam i; tak. Sztos.
Też wracam, no dobre, dobre. Dobre.
Bardzo ciekawy wiersz, kolejne który uszedł wcześniej mojej uwadze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania