,,Menachem"
Przystąpiłem do komanda Nekama.* Po likwidacji getta w Wilnie, zbrodniach w Ponarach*, wypytywaliśmy ocalałych o nazwiska sprawców i wykonywaliśmy na nich wyroki śmierci.
To było za mało, po wojnie nasz przywódca pojechał do Palestyny i przedstawił Chaimowi Weizmannowi możliwość odwetu na milionach Niemców, poprzez skażenie wody w wielkich miastach.
Żałowałbym tylko dzieci do lat czternastu.
Kiedy płynął do Europy na pokładzie brytyjskiego niszczyciela, został aresztowany.
Może to był celowy donos polityków negocjujących z Anglikami plany żydowskiego osadnictwa.
Trucizna trafiła do morza, a nasze komando przystąpiło do realizacji planu B.
W Niemczech zainstalowaliśmy swoich ludzi w piekarni dostarczającej pieczywo dla obozu ciągle nieosądzonych, trzech tysięcy byłych esesmanów. Jeden bochenek na czterech.
Którejś nocy posmarowali je trucizną, Wszyscy trafili do okolicznych szpitali na płukanie żołądka.
Prasa pisała o tysiącu. że wszyscy przeżyli.
Czy toksyna była za słaba, czy zwietrzała?
Jestem zadowolony, bo pragmatyczni politycy mieli zapewne plan C, może i D.
Tworzące się państwo Izrael uzyskało od Niemiec rekompensatę za wszelkie straty.
Wypłacony ułamek z tego, co zrabowali Europie w walutach, złocie, kosztownościach, dziełach sztuki.
Dlatego pokazuję swoją twarz.
______________________________________________________
zemsta, odwet po hebrajsku
miejsce kaźni niemieckich okupantów i litewskich kolaborantów
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania