Mendoza
Piszę ten wiersz na paragonie od jubilera
jest bardzo ciepły
w Mendozie zapalają lampy
drewniane stoliki przyjmują krople deszczu
czerwcowe
ciepłe od oddechów, ten
naprzeciwko biały człowiek
ma rumieńce na twarzy
i gładkie dłonie
jest ciepły jak jego sytość i pełne usta
żyje by jeść
czy je by żyć
Może zasnę głodna bez czyjegoś uśmiechu
może twarde mięso będzie się trawić całą noc
tak długo aż obudzę się bez pośpiechu
poczekaj niedługo zgasną lampy
zamkną drzwi Mendozy
Dlaczego mamy sobie odmawiać
udawać pragnienie
wystarczy że za ścianą będą się kochać
a na dole robią grilla
wszyscy są głodni
kochają by żyć
czy żyją by kochać
Komentarze (14)
Taki tam prosty wierszyk xD
Klimatyczny, mocno klimatyczny... zastanawia mnie paragon od jubilera, musi mieć znaczenie, jeśli znalazł się w wierszu, czyżby jakieś zaręczyny, ślub... czy po prostu bez okazji, z miłości? W sumie miłość przewija się tutaj co wers, jak głód
naprzeciwko - popraw
i jeszcze rym przypadkowy się wkradł uśmiechu - pośpiechu
Kurcze zapomniałam jak poprawiać. I może jutro bo późno. Dlaczego ciepły paragon. Bo jestem..
Sama sobie kupuje prezenty. To bardzo miłe. Ale drogie to złoto było i jeszcze żebym je szanowała. Zazwyczaj później sprzedają jak bida nadchodzi 🙂
Wejdź w swój profil, później w publikacje i tam w okienku edycja...
Szkoda sprzedawać... ale z drugiej strony, trzeba żyć
Grafomanka nie warto przywiązywać się do rzeczy martwych, ale istnieją drobiazgi które w danym momencie są potrzebne. Dla jednych mało istotne dla innych ważne. Jakie? Każdy ma.swoje ulubione. Na przykład to może być pióro Parker. Kurcze oddałam to pióro córce.
Sprzedaję
Lubię widzieć co czytam i tu tak jest, cztery.
Tylko 4 dlaczego? :) ja też lubię wiedzieć co czytam
Cztery to dobra ocena, Mendoza ta nazwa mi się nie podoba, brzmi jak choroba, na któŕą cierpią niektórzy tutejsi użytkownicy ha ha.
Fajne to "wielkie żarcie ", konsumpcjonizm...
Podoba mi się.
Jedzenie było średnie ale knajpka super. Sznycel nie zawsze jest dobry. Ogólnie nie rozumiem co Niemcy widzą w tym kotlecie? 🙂 Tylko że obecnie mało.kogo w Niemczech stać na jedzenie w restauracjach. Jeszcze żyją bogate niedobitki tylko że to sknery ogromne. Takie chytre że pięć dni jeden rosół jedzą albo... Lepiej abym nie pisała co widziałam. Lepiej dla nas Polaków oglądać Niemcy tylko na mapie 🥳
Marzena , ja tak właśnie oglądam:)
To wiersz pełen sytości i pragnień oraz dobrej poezji.
Miło mi, że pozostawiłam Wam smak. Smak życia jedzenia. Chciałam opisać ten wieczór. Zapamiętać chwilę. Wracam często do tego wiersza. I zastanawiam się czy nadal kocham, a głodna to jestem non stop:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania