Menu z gołą dupcią w tle

Czekam na obiad, a za oknem burza, wali niemiłosiernie.

Z kuchni wieje smakiem, utwierdzam cierpliwość, dla mnie to

zbyt cudne. Nie patrzę, gdy Ruda poprawia szlafrok, to i tak

zbyt wiele dla moich oczu.

 

Wczoraj dostałem wiadomość, że Zbyszka już nie ma,

dzwoniła jego żona,ale ja nigdy tak o niej nie myślałem.

Była jedną z nas, oczarowana jego talentem, urocza w swojej

naiwności gorszyła – codzienna nagość to dalej tabu.

 

Ruda ma klasę, nawet w tym kuchennym kubraczku

gwałci moje poczucie przyzwoitości. Mogłaby przynajmniej

ogolić lasy, i nie szczuć syberyjska tundrą. Ale ona ma to gdzieś,

i chyba tylko za to ją lubię.

 

No może nie tylko. Ale to już zbyt intymne.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • kigja 19.08.2021
    Treść na tak, tytuł na nie.
  • befana_di_campi 19.08.2021
    Obsesja, mój drogi poeto, obsesja. Lecz się człowieku, bo grozi ci priapizm :]
  • pansowa 19.08.2021
    Dla niektórych nawet na leczenie jest za późno.
    Umarli literacko i intelektualnie wiele lat temu.
    I wtedy świat im stanął w niekończącym priapizmie mózgu.
    Tytuł mnie też się nie podoba.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania