"Wyglądali jak złodzieje szykujący się do napadu: przygarbieni, spłoszeni, a tym bardziej nie skoncentrowani, bo pomimo starań, robili nieznaczny hałas." - złodzieje to już tacy trochę fachowcy, a tu z opisu to bardziej rabusie grasanci bez finezji.
"– Lekcja na dzisiaj to właśnie one – oznajmił szeptem Morfus , uśmiechnął się i poklepał go po ramieniu, aby dodać otuchy." - tu wypada wspomnieć raczej że chłopca poklepał.
"Starzec tłumaczył miękkim głosem, ale wcale nie był rozluźniony. Włosy na głowie się najeżyły, a drżące ręce i zaciskające się pięści, zdradzały, jak bardzo był przejęty." - włosy najezyly mu się na głowie... Nie każdy zaimek to wróg 😉
Dzięki za poświęcony czas i zaangażowanie w tekst. Widziałeś to, na co ja najprawdopodobniej nie zwróciłabym uwagi. Miłego dnia. :) Tekst jest o niebo lepszy.
Komentarze (4)
"Wyglądali jak złodzieje szykujący się do napadu: przygarbieni, spłoszeni, a tym bardziej nie skoncentrowani, bo pomimo starań, robili nieznaczny hałas." - złodzieje to już tacy trochę fachowcy, a tu z opisu to bardziej rabusie grasanci bez finezji.
"– Lekcja na dzisiaj to właśnie one – oznajmił szeptem Morfus , uśmiechnął się i poklepał go po ramieniu, aby dodać otuchy." - tu wypada wspomnieć raczej że chłopca poklepał.
"Starzec tłumaczył miękkim głosem, ale wcale nie był rozluźniony. Włosy na głowie się najeżyły, a drżące ręce i zaciskające się pięści, zdradzały, jak bardzo był przejęty." - włosy najezyly mu się na głowie... Nie każdy zaimek to wróg 😉
Dokończę sobie
Dokończyłem i czytało mi się płynniej niż poprzednie, a poprzednie części nie były złe - to oznacza ewolucję ku lepszemu 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania