"Masz coś ciekawego Galarze?" - przecinek przed Galarze
Wszyscy mieszkańcy wioski powrócili pani. – przecinek przed Pani (zwracaj uwagi na wolacze - przed nimi stawiamy przecinek: Spójrz, wyrocznio, ale już Popatrzcie na wyrocznię - nie)
"Jego oczy płonęły z gniewu i strzelały ognikami." Czy to metafora czy naprawdę?
"cudem taki smarkacz zdołał, uaktywni Trójką" -uaktywnił
Tatuś - zaznaczam, gdzie żem skończył😉
Ok, poprawię. Metafora - jak na razie, ale nie będę zmieniać, bo jak u ciebie nogi mogą przemawiać, to u mnie oczy mogą strzelać. :). Władca jest taki leniwy, że nawet nie wie, od kogo się wywodzi i szybko się nie dowie. :)
Joan Tiger U mnie to narracja pierwszoosobowa w SF z punktu widzenia faceta:) Tutaj jest inny smaczek. To jest - jakby nie patrzeć - fantasy z neutralnym 3os narratorem obserwatorem. Wystarczy troszkę zmienić i według mnie będzie lepiej "Jego oczy płonęły gniewem niemal gotowe strzelać ognikami" - i nadal nieco metaforycznie, ale to już twój wybór.
"jeszcze pozwolę ci opuścić zamek, ale od jutra masz kategoryczny zakaz na jego opuszczanie. –" - pomyśl jak tu jedno opuścić podmienić na coś innego.
"Tacja rosła w poirytowaniu, a Horn niewiele mógł na to poradzić." - może: "w Tacji wzbierało poirytowanie"?
"To nie tak kochanie – jęknął Horn z" - nie wiem czy tu jęknął jest dobrym opisem; może sapnął? Albo "probował tlumaczyć"
"pozbywając się z wnętrza sporych pokładów kwaśnej aury" - aura kojarzy mi się z czym otaczającym coś. Ja bym dał trochę abstrakcyjnie ale inaczej jeśli juz"... pokładów kwaśnej złości".
Okej. Pokombinuję i trochę ostudzę wyobraźnię na niektóre aspekty na przerost. :) Dzięki za podpowiedzi i poświęcony czas. Mam nadzieję, że nie usnąłeś? ;)
Mam pierdolnięcie do wtrętów, więc kolor zielony sobie wyskoczył, chociaż przecinek by wystarczył.:) W mojej głowie wizja tej planety, a tamtej jest różna i może dlatego tak napisałam, o tych obrzeżach w za wąskiej perspektywie, wprowadzając czytelnika w dezorientację, albo zastosowałam nieodpowiednie słownictwo, nieadekwatne do tego, co chciałam przedstawić. Tam nie szedł sam i może to, że znał teren, wpłynęło na taki zapis. Sprzeczność wizji autorskiej z odbiorem czytelnika. :). Takich dupereli, niedociągnięć jest w tekście sporo, ale nie wiedzieć czemu - chowają się przede mną.
Joan Tiger No takich fabularnych rzeczy to trzeba pilnować najbardziej, bo niespójności wybijają z rytmu historii - całe szczęście czytelnik troll podły niektóre wyłapie :)
MKP, Jak sobie człowiek zakłada skomplikowany sposób przekazu, zamiast pisać po kolei, bez haczyków, pootwieranych tuneli i wątków, to tak jest i nawet w najlepszym planie znajdzie się luka.
"– Nie zmniejsza to faktu, że nie zachce im się nagle bawić w ściganego – przerwał mu stanowczo" - zmienia to faktu
"Wisior rozbłysnął mocniej, oślepiając zwierzęta, które były na wyciągnięcie łapy, osaczając ofiary." - tu jest źle końcówka. - które chcąc osaczyć swoje ofiary, zbliżyły się na wyciągnięcie łapy (choć jak dla mnie to za blisko na osaczenie)
"Zdezorientowane i wystraszone zwierzęta odpuściły i ruszyły w przeciwnym kierunku, podążając za smugą światła, prowadzącą wprost na odległą polanę, nieopodal gór, która wystrzeliła..." - wygląda, że gór a w najlepszym wypadku polana wystrzeliła, ale nie o to ci chodziło. Musisz pilnować podmiotu. - Podążając za smugą, światla, która wystrzeliła w kierunku polany nieopodal gór" cos takiego.
Komentarze (15)
Wszyscy mieszkańcy wioski powrócili pani. – przecinek przed Pani (zwracaj uwagi na wolacze - przed nimi stawiamy przecinek: Spójrz, wyrocznio, ale już Popatrzcie na wyrocznię - nie)
"Jego oczy płonęły z gniewu i strzelały ognikami." Czy to metafora czy naprawdę?
"cudem taki smarkacz zdołał, uaktywni Trójką" -uaktywnił
Tatuś - zaznaczam, gdzie żem skończył😉
CDN...
"Tacja rosła w poirytowaniu, a Horn niewiele mógł na to poradzić." - może: "w Tacji wzbierało poirytowanie"?
"To nie tak kochanie – jęknął Horn z" - nie wiem czy tu jęknął jest dobrym opisem; może sapnął? Albo "probował tlumaczyć"
"pozbywając się z wnętrza sporych pokładów kwaśnej aury" - aura kojarzy mi się z czym otaczającym coś. Ja bym dał trochę abstrakcyjnie ale inaczej jeśli juz"... pokładów kwaśnej złości".
"co to znaczy podróżować dalej niż na obrzeża osady." - wydaje mi się, że szukał jaskini Morfusa o wiele dalej.
"dotarli w końcu do granicy, robiąc przerwę na szybki posiłek." - nie można tak użyć robiąc, bo wychodzi na to, że dotarli w trakcie tej przerwy.
"Wytrzeszczył oczy i wytężył słuch, lukając we wszystkich kierunkach, jak zbieg. – nie używamy języka potocznego w narracji
"– Za stary już jestem na takie wyprawy – Morfu" - kropeczka po wyprawy
"Wisior rozbłysnął mocniej, oślepiając zwierzęta, które były na wyciągnięcie łapy, osaczając ofiary." - tu jest źle końcówka. - które chcąc osaczyć swoje ofiary, zbliżyły się na wyciągnięcie łapy (choć jak dla mnie to za blisko na osaczenie)
"Zdezorientowane i wystraszone zwierzęta odpuściły i ruszyły w przeciwnym kierunku, podążając za smugą światła, prowadzącą wprost na odległą polanę, nieopodal gór, która wystrzeliła..." - wygląda, że gór a w najlepszym wypadku polana wystrzeliła, ale nie o to ci chodziło. Musisz pilnować podmiotu. - Podążając za smugą, światla, która wystrzeliła w kierunku polany nieopodal gór" cos takiego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania