Brak

***

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • MKP dwa lata temu
    "– Za parę dni przywykniesz i przestaniesz zwracać na to uwagę. – Pogładziła córkę, która zwinęła ciało w kłębek i oparła pyszczek na łapkach." - mam wrażenie, że w tej formie lisa jest mniej irytująca z charakteru:)

    "powiem ci, że jeszcze długo poczekacie, zanim zakiełkuje w moim serduszku odrobina dobroci i współczucia." - A jednak nie jest mniej irytująca.

    "– Musimy oddać córkę komuś po tamtej stronie muru, kto przykróci jej wybryki i poskromi zadziorny charakter" - generalnie chcą ją sprzedać komuś, żeby odsapnąć:)

    "– Skoro planujesz oddać bratu przepowiednię, to tak, jakbyś mnie już uśmiercił." - wiedźma dryg do dramatyzmu ma:)

    – List do ciebie - zaznaczam
  • Joan Tiger dwa lata temu
    Tacja idzie w objęcia diabła, ale są momenty, że odbiega zachowaniem od swojego wcześniejszego nastawienia. ;). Fakt - zabić nieśmiertelną jakimś tam nożykiem. Nawet, jakby się władca odważył, to życzę powodzenia. Dzięki za komentarz. :))
  • MKP dwa lata temu
    "DO MORFUSA, NAJSTARSZEGO W WIOSCE” - nie ma to jak na wstępie pocisnąć komuś od starych:)

    "– Na kolację wystarczy – zaśmiał się starzec i popatrzył na niezbyt udany połów – ryb w jeziorze nie brakowało. Zmarszczył czoło, uniósł brwi i postanowił przekazać to, z czym przybył." - coś tu nie zagrało. Nie wiem co jest atrybucją a co wypowiedzią

    "– Nie odzywaj się, dopóki nie skończę i w razie co, uciekaj" - i nawet se wyrocznia żarcikiem sypnie:) Zaczynam ją lubić

    "– Na starość zaczynasz okazywać ludzkie odruchy – przyznał" - potrafi sypnąć komplementem:)

    – Znów te czerwone kapturki? – smerfy i Papa Morfus

    "– Nic, paniczu. Komunikacja po przemianie – skłamał, bijąc się z myślami." - hmm... intrygujące.
  • Joan Tiger dwa lata temu
    Dzięki za komentarz. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania