"– Co? – Merks odzyskał logiczne myślenie," - chyba troszkę za duży skrót myślowy "odzyskał zdolność logicznego myślenia"
"Pokonując kolejne nierówne metry," - nie stosujemy w klasycznym fantasy systemu metrycznego. Metr to sztuczna ustalona miara nie oparta o żadne naturalne wzorce, tak jak stopa czy łokieć.
"– Co to za niespodzianka? – spytała rozmarzonym głosem; nie spojrzała na Krona" - Chajtam się z Wyrocznią :) :)
"ukląkł przed ukochaną i wyjął, trzęsącą się ręką pierścionek z kieszeni" - i trzęsącą się ręką wyjął pierścionek...
"Jej oczy zwiększyły objętość" - to brzmi jak bardzo ciekawa przypadłość anatomiczna, ale myślę, że nie o to ci chodziło:) Zrobiła wielkie oczy, jesli już.
"jakby nie dobierało do niej to" - nie dotarło?
"– Czy ja cię kiedykolwiek zawiodłem?" - powiedział tatuś, który zamknął ją gdzieś na wieki:)
Ha. ha... z tymi oczami, to rzeczywiście coś nie pykło. Nie swataj mi Wyroczni z Kronem, bo wywołasz Armagedon. :) Dzięki za poprawki i odnalezienie baboli. :) Ojczulek wiedział co robi. Dziękuję, że jesteś i czytasz. :)
Komentarze (4)
"Wiedział już, o co jej chodzi. Nareszcie się doczekał i powróci do rutyny: cisza… cisza i samotność." - czyli dobry uczynek podziałał.
wyszedł z pomieszczenia. - zaznaczam
"Pokonując kolejne nierówne metry," - nie stosujemy w klasycznym fantasy systemu metrycznego. Metr to sztuczna ustalona miara nie oparta o żadne naturalne wzorce, tak jak stopa czy łokieć.
"– Co to za niespodzianka? – spytała rozmarzonym głosem; nie spojrzała na Krona" - Chajtam się z Wyrocznią :) :)
"ukląkł przed ukochaną i wyjął, trzęsącą się ręką pierścionek z kieszeni" - i trzęsącą się ręką wyjął pierścionek...
"Jej oczy zwiększyły objętość" - to brzmi jak bardzo ciekawa przypadłość anatomiczna, ale myślę, że nie o to ci chodziło:) Zrobiła wielkie oczy, jesli już.
"jakby nie dobierało do niej to" - nie dotarło?
"– Czy ja cię kiedykolwiek zawiodłem?" - powiedział tatuś, który zamknął ją gdzieś na wieki:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania