meta
bardzo długi bieg
od mokrych traw
pęczniały jej łydki
błękitne ślepia przydrożnych cykorii
śledziły każdy jej krok
trzy razy musiała
ścinać włosy
plątały jej kostki
okazało się poniewczasie
medal z motyla
jest przechodni
cykoria naskarżyła
ta ruda
bujała w obłokach
cały czas
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania