Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
meta poetycka
wiersz dobry
marzy nas o miłości,
miękkiej, cichej... lecz ja –
liryczna meliniara,
patusiara, której jak wersem
to w pysk, do pyska,
nie w serce –
ja to pierdolę
nam.
Komentarze (28)
(a gdy słowo ciałem się staje
kończymy się, dobrze?)
Roma ; Głowa i serce do góry; sursum corda.
Skąd w młodych tyle frustracji.
Przecież życie jest tak cudownie piękne.
Spieszmy się kochać ludzi za młodu,
bo po pięćdziesiątce, to już nie ma miodu.
Tylko wzajemna miłość duchowa
w radości wiecznej nas zachowa.
Nie mówię o chuci
Bo ci są z uczucia wyzuci.
realista napisałam już niżej o czym dla mnie jest ten wiersz...
Dziękuję za Twoje czytanie i za komentarz.
Jakby mi peelka dała w pysk... gardzi liryką, którą kocham, na rzecz wulgarnej patusiary
Czy mi się podoba? Raczej nie. Chyba nie lubię aż tak ostro...
Hej, podoba mi się mieszanka twojego pisania z tym lekkim brudem. Mogę zaciągnąć to na melinę? :)
Ale jakby na to spojrzeć jak na bunt nastolatki, to ma to sens...
Choć próbuję przeczytać w sposób w jaki Ty go widzisz, to nie znajduje w nim choć słowa o gardzeniu...
Wiersz jest o tym, że ubranie siebie w liryczność, dla mnie, jest trudniejsze niż liryczność w słowa. Nie o tym, że liryka jest gorsza od cielesności, powszedności czy czegokolwiek innego, ale o tym, że przez to jacy jesteśmy trudno nam napisać się inaczej, tak jak byśmy czasami chcieli...
Wiersz o tym jak ktoś lubi kwiatki i motyle, a w wulgarność nie umie brzmiałby inaczej, ale byłby o tym samym.
Lepiej tego co chciałam nie wytłumaczę...
i jeśli nie wyszło to niech stanie na tym, że się pobuntowała peelka xD
Ninja nie wiem czy to do mnie.
Jeśli tak, to bym pozwoliła xD
Roma, jasne, że do ciebie. Machnęło mi się bo z tel pisałem :) 5
NinjaC no to pozwalam xD
W sumie to nigdzie bardziej nie pasuje niż tam.
I dzięki :)
Roma :D
Roma, może zmyliło mnie ''ja to pierdolę nam'', a może po prostu źle odczytałam...
Grafomanka albo to kwestia tego, że ja go nieczytelnie zapisałam...
wiem, że przez formę i wulgarność wiersz wpisuje się w pewien rodzaj odbioru i się na to godzę, i się temu nie dziwie.
Chciałam tylko, bo uważam, że przy nim to warte, zaznaczyć to jakim ja go pisałam.
"Ja to pierdolę nam" w sensie, że psuję, nie pozwalam temu się wydarzyć... ale też nie piszę, że to umyślnie, że peelka tego chce, tylko po prostu tak jest.
Dzięki za czytanie.
no i powiem, że nie rozumiem albo coraz mniej, bo
''nie w serce –
ja to pierdolę
nam.''
dla mnie jakby peelka te uczucia wyższe, liryczne ''pierdoliła'', nie wiem, ale dla mnie tak wybrzmiało...
wiersz dobry marzy nas o miłości, lecz ja,
ja to nam pierdolę.
A to co pomiędzy jest wstawką, tym "jaka ja" to robi.
Inaczej już tego nie wytłumaczę i w sumie to nie chcę, bo po co?
Nie chcę byś zmieniała zdanie, nie chcę by Ci się spodobał bo cośtam... szanuję Twój odbiór, rozumiem i dziękuję, że się nim dzielisz.
tekst bez napinania się na poezję, tylko brud i trochę pierdolę wam waszą subtelność. Pasuje do meliny i może przez ten pryzmat oceniam ;)
jakby założyć, że meliniara, patusiara ma takie a nie inne słownictwo i to całe ''pierdole'' oznacza mówię, wtedy zupełnie inne spojrzenie... spojrzenie dziewczyny z nizin, która jednak potrafiła się wybić, choćby w prawdziwą miłość, w prawdziwą poezję... i jakby za tym pójść, to tutaj tego brudu niewiele albo i nic
NinjaC w sumie to od dawna nie miałam wiersza, w którym nie siliłabym się na coś... Czy to na to by pokazać się tak, a nie inaczej, czy też pokazać się właśnie inaczej.
Dla mnie jest jaki jest, dla każdego kto czyta jest jaki jest xD i niech się czyta jak się czyta. Meliniarsko czy tam poetycko :)
Grafomanka, można i tak. Nie pomyślałam o takim spojrzeniu, a jest bardzo ciekawe.
Roma, niech tekst sam sobie radzi.
NinjaC jop
Już sam tytuł wprowadza nas w klimat surowy i prowokacyjny. Są obszary, gdzie się tworzy poezja i może nas rozpływać w słodkiej miłości, ale też może nas zderzać z agresywną ekspresją. Czy istnieje jakaś granica, bariera językowa? Chyba nie ma, bo i dlaczego ma być?
Możemy chyba świadomie przekraczać utrwalone schematy i możemy je obalać, parodiować, albo mieszać z innymi porządkami.
Zderzenie tradycyjnej wrażliwości poetyckiej z agresywnym jezykiem, to pokazanie rzeczywistości bez upiększeń i filtrów moralnych. Pokazanie prawdy o życiu.
Pozdrawiam
Dziękuję za ten komentarz. Jest w nim wszystko co chciałabym powiedzieć, ale nie potrafię tego tak czytelnie i jasno przekazać.
Bardzo miło Cię znów widzieć :)
A jest trudniejsze... Bo łatwiej ubrać lirycznie podmiot niż siebie. A to często ze skromności się bierze. A Ty tą skromność posiadasz.
Wiersz dobry, bardzo.
Albo z braku pewności...
Dziękuję, również bardzo. Za słowo o wierszu, ale też, chyba bardziej, za te o tym jaką mogłabym siebie zobaczyć :)
Roma ja w Twoich wersach nie widzę braku pewności. Wszystko jest tam, gdzie powinno być. Jest pewnie.
Możesz i powinnaś.
JagVetInte e tam. Wiesz, ja niby jestem sobą w wierszach, ale jednak troszkę udaję... Ta pewność to taki loczek na głowie, pelerynka i czerwone slipy na kombinezonie xD
Roma tak mówisz, a... Nie wiem, nie wierzę że koloryzujesz się 😉
Wiersz dobry
daje w mordę
po trzęsienie w mózgu,
w serce czasem tylko rykoszetem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania