Metafizyczne party, czyli spotkanie przy kałuży

Stanąłem nad kałużą, której jeszcze wczoraj nie było i zapewne do jutra zdąży zniknąć i zacząłem przyglądać się swojej twarzy. Wyglądała trochę jak skrzyżowanie pysku konia z zadem rosomaka. A potem nagle tuż przy mnie znalazł się jeszcze dziwniejszy typ. Wrzasnąłem niczym rozdziewiczana dziewica.

- Ale mnie przestraszyłeś – powiedziałem, już nieco spokojniej. – Miałeś się tak nie skradać.

- Skradam się i okradam. Nie wiesz, że taki mam fach?

Kleofas zamiast stóp miał kocie łapy. Nawet ktoś o sokolim słuchu albo jastrzębim wzroku nie miał szans zorientować się, że właśnie nadchodzi zguba jego portfela. Kradł wszystko jak leci, a potem sprzedawał paserom i treserom dzikich psów. Telefony, pieniądze, karty kredytowe, laptopy, znoszona bielizna – każda z tych rzeczy znajdowała swojego kupca.

Szybko odkryłem, że brakuje mi drobnych na autobus. Popatrzyłem na znajomego kątem oka.

- No, dobrze, oddaję. Z przyzwyczajenia ci buchnąłem.

- A to co? – zapytałem, widząc jak wyjmuje z kieszeni majteczki w kropeczki.

- Nie twoje?

- W życiu bym czegoś takiego nie założył. Ekhm… No dobra, dawaj. Tylko ani słowa nikomu.

- Masz to jak w banku. I tak bym nie miał komu o tym powiedzieć. Okradam wszystkich bez wyjątku, a to nie przysparza przyjaciół. Nawet siebie kilka razy okradłem.

Na jego kocim pysku pojawiło się coś na kształt uśmiechu, ale zaraz zostało zastąpione drapieżnym błyskiem w oku. Szybko umknąłem, zanim Kleofas stwierdziłby, że bardziej przydałbym mu się jako zawartość jego żołądka.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • kigja 2 miesiące temu
    Fajne.
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Dzięki :)
  • maciekzolnowski 2 miesiące temu
    Wchodzę dziś spontanicznie na opowi.pl i co widzę? Ano szorcik Fana. No to już: zaczynam lekturę. Podoba mi się ten moment niespodzianki oraz oczekiwanie, co też Kolega Szanowny napisał, natworzył, więc... Ech, lecimy z koksem i ku-chwale! ;)
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Dzięki, coś na szybko, sklecam jeszcze własny zbiór opowiadań i tam trafia większość tekstów
  • maciekzolnowski 2 miesiące temu
    "Nawet siebie kilka razy okradłem".
    Siebie okrada? Tak nie wypada! 5? Bu, ha, ha, ha! Hu, hu, hu! Hi, hi, hi! I, i, i! ;)
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    He he he, ale zabawna dziwność! 5, pozdrawiam :-)
  • vanderPoltergeist 2 miesiące temu
    Przyznam się, że nie zrozumiałem tytułu i nie potrafię rozgryźć, cóż znaczy "metafizyczne party" i jak mam to rozumieć. No trudno, czytam dalej. Być może w jednym miejscu wstawiłbym przecinek - miedzy "widząc" a "jak wyjmuje z kieszenie". Przyczepić też się można, że fraza "rozdziewiczana dziewica" składa się z słów o tym samym temacie, więc warto pokombinować nad innym doborem wokabularza, ale to już ingerencja w styl autora.
    Summa summarum: zabawne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania