Metafora
Była sobie małpa wąskonosa
Co wszędzie zadzierała nosa
Wszystkich wokół z góry traktowała
Mniemając, że tylko ona jest wspaniała
Jednak gdy wszystkie rozumy pozjadała
To swoją poezję, na wszystkich wydalała
Tyle miała tu do roboty
Że z każdym darła koty
Otoczyła się orangutanami
I opychała się bananami
Na punkcie swej wielkości była chora
O czym traktuje ta metafora
Taka to była małpa pomarańczowa
Na docinki wszystkim gotowa
Porównaj się małpko z innym małpami
Jakaś mizerna, jak staniesz między gorylami
Co to za małpa mnie nie pytajcie
Ale jej wśród znajomych poszukajcie.
Komentarze (4)
Fajne. Pisałem takie wierszyki w podstawówce.
Dziękuję że wpadłeś. Tak to wierszyk nie tylko dla podstawłówki.
Piękne nawiązanie do starych tradycji poetyckich, animalizacji ludzkich zachowań stosowanych przez takich mistrzów poezji, jak: Ezop, Jean de La Fontaine, czy też biskup warmiński Ignacy Krasicki. Udana metafora, wszyscy wiemy kim jest podmiot liryczny.
Dobranocka .Dziękuje za zgłębienie tematu metafory i personifikacji,
Smacznego do kolacji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania