Metalowe pudełko

Pudełko metalowe, znane mi dobrze,

lecz odnalezione zupełnym przypadkiem

przypomina, jak bardzo wciąż tęsknię ukradkiem.

 

Dowody delikatności duszy, w nim schowane,

choć dawno już ich być nie powinno,

budzą we mnie szczęście, zmieszane z winą.

 

Skrzynka ta niewielka, na pozór tak prosta,

skrywa skarb prawdziwy, który przetrwał

lata radości i niejeden smutek zimy.

 

Tęsknota wielka, na metalowym dnie złożona,

przemawia cicho w swej bolesności, że niemożliwe jest

przeżyć jeszcze raz tego, co dane było młodości.

 

Zbiór przedmiotów, pod szczelną pokrywą,

przywołuje uczucia te same

i uświadamia wyraźnie, że nic się nie zmieniło.

 

Pudełko metalowe, które zachowam na zawsze,

skłania do refleksji, więc zaczynam zgłębianie:

co było, minęło - a co z tego jeszcze powstanie?

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo godzinę temu
    Byłoby romantycznie, ckliwie, a i ciekawie dla czytelnika gdyby w prozie. Przypadkiem- ukradkiem, zagłębianie - powstanie i ta bolesność dla zrymowania młodości. Rymy oklepane, banalne po prostu liche, którym podporzadkowano wspomnienia, a powinno być odwrotnie. Bez tych kajdan z pewnością udałoby się wpłynąć na suchego przestwór oceanu romantycznych wspomnień. Ani biały ani wolny, a w prozie, jak w życiu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania