Mężczyzna na wspólnych zakupach (dribble)
Kim jest mężczyzna na zakupach?
Tragarzem. Jest to funkcja:
- milcząca,
- aktywnie bezczynna,
- torbami dociążana,
- w większości stojąca,
- później z nogi na nogę przestępująca,
- po dłuższym czasie posapująca,
- tęsknie na sklepowe wyjście spoglądająca...
Jaki jest najlepszy prezent dla tragarza? Moment wyjścia ze sklepu.
Miłe Panie! W okresie przedświątecznym pamiętajcie o prezencie!
Komentarze (17)
Trochę się przyczepię w kontekście absurdalnie współrzędnych wzajemnie działań. Można zaprojektować, zamówić prawie wszystko (tzn. jest duża tolerancja ku abstrakcji pojęcia –wszystko), jednak można prawie wszystko a czego nie można też można, jednak istnieją granice możności pragnień abstrakcji. Wtedy warto żyć rozumnie z zakupami ?
Teleologicznie rzecz oceniając - coś w tym jest.
PS. Tylko co? Chłop i zakupy - toż to oksymoron ;)
Eee, bo ty w najprostszym kierunku, który przeważnie takim jest z punktu faceta :(
Kobiety ponoć "pragną więcej"
Niby zabawa ale z tymi dywizami chujowy zapis ?
Freya Chłop zawsze dąży do celu na skróty. Po co wydłużać drogę? ;)
PS. To przez cholernego Worda - kiedy wstawiałem półpauzę i spację, to zaliczał jako "jeden wyraz"! Ręcznie licząc miałem 50 słów, a Word wyliczał 57... aż się zorientowałem. Spróbuję tu ręcznie wstawić spację, bo faktycznie bardzo źle wygląda.
PS. Niestety, nie daje się zastąpić dywizu myślnikiem lub półpauzą, ale spację wstawiłem.
No coż. Cysto prowda.
Cysto prowdo, bez dwóch słów.
Ah te baby, jakie one okropne.
Ach*
sisi55 Nie jest tak źle, ale czasem w zakup[ach przechodzą same siebie ;)
Zdzisław B. To co napisałem to była ironia. Wkurza mnie narzekanie na płeć.
sisi55 To niech wkurza. U mnie tez ironia i przecież to facecja. Nie wyczułaś?
*Nie wyczułeś?
Coś to brzmi znajomo! Jakbym czytała! Pozdrowienia!
Możliwe, Bożeno. Kiedyś to był dłuższy tekst. Przerobiłem na dribble, a okazja przedświąteczna jest porą jak znalazł na umieszczenie :) Również pozdrawiam :)
Niby tak to wygląda, ale póki nie płaci się za zakupy z własnej kieszeni i jeszcze uda się coś "wyżulić", to jakoś da się przeżyć :)
Buczyborze... to jest właśnie czasem podsumowanie "wspólnych zakupów": - Zabrakło mi/nie mam drobnych/zapomniałam karty..." (właściwe wybrać). To jest to "żulenie" w przeciwną stronę. Które jest częstsze? ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania