Mężczyzna w deszczu

Jestem cichy jak ściana –

pęknięta, ale wciąż stojąca.

Patrzę w deszcz, jakby to była rozmowa,

na którą czekałem całe życie.

 

Woda uderza o dach

jak kroki matki, której nigdy nie zrozumiałem.

Jej ręce były chłodne,

zawsze pachniały mydłem i milczeniem.

Mój ojciec nie zostawiał śladów,

tylko niedopalone papierosy

i listy, których nie odważyłem się otworzyć.

 

Jestem cichy jak ściana,

ale moje myśli wrzeszczą.

Deszcz nie słucha.

Tylko spływa po mojej skórze

jak obietnica, której nigdy nie spełniłem.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Grafomanka rok temu
    wrzeszczą - może krzyczą, bo wrzask to trochę taki szalony, nieobliczalny.

    Końcówka... o jedno 'moje' lub 'mojej' za blisko siebie, można zrezygnować z 'mojej'

    A wiersz przemawia do mnie... lubię takie, nazywam je 'wierszami z duszą' 6
  • Theo/J.Z.P.T.🙂
    Takiego, to ja Cię jeszcze mie czytałam...
    Super!

    Pozdrawiam serdecznie. -:3)))~~~
  • *nie
  • aksolotl rok temu
    pomysł. warto nad tym posiedzieć.
    :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania