MIAROWOŚĆ PYTAŃ W PĘKNIĘTEJ STRUKTURZE CZASU
czy zniknę?
kurcze się
systematycznie
w każdym szczególe
staje się rozmiarem
białego karła
naturalnym stadium
kolejnym etapem
w ściśle określonej
przestrzeni
zdegenerowany
ściśnięty
porzucony
czy uciekły
(nie ma to znaczenie z fizycznego punktu widzenia)
z masą krytyczną
bólu i rozterki
nic nie rozpali już
mojego wodoru
hel jest nieobecny
po spłodzeniu węgla
który porzucił tlen
(... a serce stało się jeszcze cięższe
pomimo swoich małych rozmiarów
i trzyma mnie w swoich żelaznych okowach)
stałem się?
powolnie snutą hipotezą
teoretycznym dylematem
co do istnienie
kolejnej fazy
czarnym karłem
zimnym i martwym
będę?
brakiem punktu
odniesienia
w Twoim wszechświecie
Komentarze (15)
Każdy wierzy w co wierzy ,wiara jest człowiekowi potrzebna,ale.skoro jestes żywy i masz duszę to jesteś ważny.
Za duszę trwa walka i to potężna walka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania