Miasteczko Twin Peaks

W ten wieczór miały się ku sobie tylko lipa i kasztan

zakleszczone nad pawilonem kiosku

i szpagatową kawalerką w misterium darcia łacha

po jesiennym ćmaku.

 

Odstający Janek niespodziewanie zdetonował ciszę:

w tym roku chyba nie było chrabąszczy.

W śmiechu dogaszał się sezon pierwszych podpałek

w piekle świetlików.

Średnia ocena: 1.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • JagVetInte wczoraj o 16:14

    *Twin Peaks

  • JagVetInte wczoraj o 16:20

    Jest nacisk, ekspozycja rzeczy zwyczajnych (lipa, kasztan, chrabąszcze). Taki zabieg lynchowski, sprytny. Że zwraca się uwagę na nie. Jest duszno. Niepokojący. Sam Janek jest jakby... Wybiciem tu.

  • JagVetInte wczoraj o 16:22

    A chrabąszcze wydały mi się podejrzane bo "sowy nie są tym, czym się wydają”

  • Grain wczoraj o 16:24

    dzięki, tak powiedział o chrabąszczach

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania