wyższy poziom duchowego obżarstwa

– Królowo, kiedy się na łóżku kiwasz – robisz wrażenie.

– Co się z tobą dzieje?

– Jestem twoim cieniem. Ule-pię ci ule, maścipule z waginy z wilgotnym nadzieniem.

– Dziękuję, nie zjem, jestem na diecie.

– Piętnaście minut zbierałem jagody i podniosłem zdeptany chleb. Wpuść mnie chociaż za recykling!

– Królowa na powitanie wymaga confetti z bawełny piór, cóż sobie myślałeś?! Że oddam się za garść figli-migli?

– ...i szampan sprowadzany z Chin. Za wszystko zapłacisz jedyną walutą, jaka ma wartość – miłością.

– Margaryna dziękczynna na twoje piersi i kaszmir, skoro tak myślisz.

– Pragnę wolne wieczorne chwile spędzać z tobą przed piekarnikiem, wpatrując się w pieczone kurze udka. Kolory przypraw skwierczą i przypalają się wraz z osmażaną skórką, na której kiedyś były pióra.

– Być może potrafisz namalować im uśmiech lekki powietrzem na niebiesko, jak choroba. Mam pędzel.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Kotek2020 22.05.2021

    Piękny wiersz

  • zyzola 22.05.2021

    Rymowanka raczej, ale forma pasuje do treści. Niemniej, dziękuję.

  • Pan Buczybór 23.05.2021

    rzewne i mdłe. Tak sobie niestety

  • zyzola 23.05.2021

    Kwestia poczucia humoru. Niemniej dziękuję za słowo.

  • Anonim 23.05.2021

    Z iluzji, złudzeń i rozczarowań składa się miłowanie, podbite mocno tęsknotą. Ale z tym płaceniem duszą diabłu to mi przyszedł pomysł na wiersza, w ogóle wiersz mnie zainspirował, chyba na dwa wiesze. Nocą zamieszczę, choć teraz nabazgrałem, niemniej na opakowaniu leku, potem przepiszę.

  • zyzola 26.05.2021

    Rymowanka zyzoli inspiracją na dwa wiersze? Zacnie. Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania