mica
nie
nie patrzę na czas
werk zegarka bez wskazówek
zastąpiły je sosny
od punktu do punktu
chwila w chwili
polityk o gołym oku opowiada
antybajki
drzewa jednak rosną
piekła i nieba
korzenie przez gałęzie
dotykają chmur
mam jeszcze powietrze
zrozum
oddech jest gęsty
ma tylko jedną potrzebę
Komentarze (3)
"polityk o gołym oku opowiada
antybajki
drzewa jednak rosną"
"hej, czy nie wiecie, nie wasza władza
na świecie" (Kazik)
:)↔Pozdrawiam:)
Udany wiersz. Klimatyczny i inspirujący. 5, pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania