"Mieczysława Buczkówna: Kwiecień"

"Czas się zielono" w oknach układa

Skrzypi słowika stara pozytywka

Okrągłe oko otwiera poczwarka

Dziewczęta noszą nagie usta

Pod futrem kotki rozkosz już ciężarna"

 

To prawda: zieleń piętrowo wchodzi w przestwór pobladły

Lecz nigdy nie usłyszałam w kwietniu słowika

Wierzę na słowo iż oko poczwarki bywa okrągłe

gdy usta dziewcząt są ustrojone w jaskrawą szminkę

A w domach kicie - wysterylizowane

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

" - Twoje włosy hiacynty -

- Twoje palce armia

- Strąć mnie w głębsze pragnienie"

 

- Czyimi włosami bywają hiacynty?

- Ile palców liczy sobie armia?

- Nie chcę być strącana bowiem pragnienia

się nie ugasi kiedy głębia

Średnia ocena: 1.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Bettina 08.04.2024

    Nie czytam nadal kobiet, ale jestem pewna, ze to dobry wiersz.

  • befana_di_campi 09.04.2024

    Dziękuję za pochwałę :))) Serdecznie :)

  • befana_di_campi 09.04.2024

    Jakimś klonom chce się wystawiać pały jednej z najwybitniejszych polskich poetek - Mieczysławie Buczkównie. Ogarnijta się przygłupo :-)))

  • Charlotte41 01.05.2024

    Dobrze napisane. Jak dla mnie 5, pozdrawiam :-)))

  • befana_di_campi 04.05.2024

    Dzięki piękne 😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania