"między murami"
Mury szepczą mi wciąż to samo
Tylko czasem spierają się o mnie
Z którą mocniej się zrosłem ścianą
Która więcej ma moich wspomnień
Może winem czerwonym oblana?
Ta z krwią żarzącą się w bieli?
Czy ta, pod którą siedziałaś sama
Nie chcąc twarzą się z nikim dzielić
2 wersja
Mury szepczą, powietrze gęstnieje
Drobinami jeszcze żywych wspomnień
Na kolanach rozbitą nadzieję
Zbieram, czekam aż przyjdziecie po mnie.
Ciężar plamy chcę zmazać po winie
Zburzyć ściany jej krwią malowane
Słucham kątów, gdzie nikt nie był przy niej
Lecz nie cichnie o litość błaganie.
Komentarze (56)
Skąd taka myśl i skąd ta niechęć?
Żartuję sobie, a co? Nie można?
Można sobie gdybać, ale nie jest dobrze, kiedy mury szepczą...
W sumie temat dobry, ale wykonanie liche... a już ostatni wers z tym obliczem... no cóż, chyba powinieneś zacząć czytać poezję...
Mury szepczą o winie, pobicia kobiety która ukrywa to bo się wstydzi.
Ja kumam że nie lubisz rymowanek, ja lubię, a o gustach się nie dyskutuje. Ale nie potrafisz wzbić się ponad swoje ograniczenia odbioru, nie potrafisz docenić, że w krótkim "zwykłym" tekście zawarte jest tyle treści i emocji i historia. Fakt że nie w nowoczesnej wersji ale bądźmy szczerzy im mniej słów, sylab wersów i z rymem dużo trudniej jest coś napisać.
Udowodnij że nie i napisz ;)
takie proste
powiedział że się mylę
bo huśtawka sama się kręci
wystarczy tylko cofnąć czas
do godziny zaufania
A rym masz dobry...
słońce w twoich oczach
ucieszyłam się
że będzie mi już ciepło
codziennie
Ten okruch fajny, prawda? Kurczę, zapomniałam o nich... i wyciągam z kapelusza
jeszcze się odleży
rozlewał się jak wino nie było w tym winy
ani jego i nie jej choć wino uderzy
w niej zaledwie drwiną
a dokąd on zmierza
pewnie sam dobrze nie wie
lub temat zbyt świeży
O matko i córko, wchodzę a tutaj coś takiego, a ja nie potrafię rymem... i co to będzie?
Rozlewał się jak wino.
Nie było w nim winy.
Ani jego i nie jej
Choć wino uderzy
W niej zaledwie drwiną
A dokąd on zmierza?
Młodości przywilej.
Choć jej to nie leży
Ubogi ten, co liczy, a nie idzie w muzykę... to raz, a dwa, skiepściłeś waść zakończenie, skiepściłeś po mistrzowsku, jak grafoman... xD
jeszcze się odleży
rozlewał się jak wino nie było w tym winy
ani jego i nie jej choć wino uderzy
w niej zaledwie drwiną a dokąd on zmierza
pewnie sam dobrze nie wie lub temat zbyt świeży
i są cztery wersy, tylko rozpisane nie na starą modłę, ale na nową, z fantazją, która jest dopuszczalna w poezji... sylab nie liczę nigdy, to dla głuchych na muzykę w słowach
To nie jest żadna ucieczka przed porażką, bo tu nie ma porażki. Jest dosyć śpiewny tekst o facecie, któremu się wydaje, że coś tam umie... gdy tymczasem dużo nauki przed nim. Jak się odleży, wyciszy, zacznie uczyć, to może coś tam mu zagra... xD
Absens jak absynt
Jeszcze się odleży
Rozlewał się jak wino nie było w tym winy
Ani jego i nie jej
Choć wino uderzy
W niej zaledwie drwiną
A dokąd on zmierza?
- w młodości przywilej
Drogą w którą wierzy.
Ten portal jest chyba po to aby się uczyć, konfrontować z ludźmi bardziej doświadczonymi. Cieszę się że powoli przestajecie mnie wysyłać do przedszkola a nasze "sprzeczki" zaowocowały powstaniem czegoś kreatywnego. Jakbyś mogła napisać uwagi do moich poprzednich czterowersów ocean i chwila byłbym wdzięczny
Spójrz na tytuł... już sam tytuł sugeruje, że tekst nie będzie z kijem w de, tylko w żartobliwej formie, którą więcej można wyrazić, co już Olek Fredro udowodnił
Dlatego twoja końcówka jest do niczego...
A możesz napisać co sądzisz pod oceanem i chwilą
Skoro już matkujesz to nie zaniedbuj dzieci
Jak mi się zechce, to pójdę do tych Twoich wierszyków, ale nie obiecuję... nie jestem Matką Teresą...
Czekam na Twoją przeróbkę tego tekstu "między murami" zróbmy coś wartościowego bo temat wydaje się być dobry, forma nie wprost też.
A dlaczego ja mam przerabiać, Ty pracuj nad swoimi tekstami. Na tym polega nauka... może za dziesiątym albo dwudziestym razem napiszesz dobrze... xD
Wiem ,ale w takim kontekście że nie jesteś jak ona dobra... Czytam ze zrozumieniem
Przecież ja Cię nie zmuszam, myślałem, może i naiwnie, że spędzanie tu czasu i tego rodzaju interakcje są formą relaksu
No to w formie relaksu, napisz ten wierszyk jeszcze raz, jeszcze pięć razy... Ty będziesz się uczył, a ja popatrzę jaki z Ciebie uczeń i ile mogę wymagać...
Mury szepczą, powietrze gęstnieje
Drobinami żywych jeszcze wspomnień
Na kolanach rozbitą nadzieję
Zbieram, czekam aż przyjdziecie po mnie.
Ciężar plamy chcę zmazać po winie
Zburzyć ściany z jej krwią rozmazaną
Słucham kątów, gdzie nikt nie był przy niej
Lecz nie cichnie o litość błaganie.
Pokój dziecka katowanego między upojeniem a kacem rodzica.
Głowa osoby z zaburzeniami.
Miejsce, w którym spotkało kogoś coś złego... Do którego wciąż wraca myślami.
Tą ścianą może być butelka dla alkoholika, lufka bądź strzykawka dla narkomana.
Ściany nie do przebicia dla większości.
A dlaczego w nowej wersji wycofujesz? Spróbujmy
między murami
mury szepczą wciąż to samo
tylko się czasem spierają o mnie
z którą fest zrosłem się ścianą
która to więcej ma moich wspomnień
może raz winem oblana
ta z krwią żarzącą się w srebrnej bieli
pod nią siedziałaś wciąż sama
nie chcęc się twarzą z nikim podzielić
Masz 8/10, w wierszu za dużo zaimków zwrotnych 'się' i jeszcze jeden pod drugim, brzydko wygląda. Myśl w wierszu jest, ale warsztat pisarski trzeba podciągnąć :)
Drobinami jeszcze żywych wspomnień
Na kolanach rozbitą nadzieję
Zbieram, czekam aż przyjdziecie po mnie.
Ciężar plamy chcę zmazać po winie
Zburzyć ściany z jej krwią rozmazaną
Słucham kątów, gdzie nikt nie był przy niej
Lecz nie cichnie o litość błaganie.
Zrobiłem te trzecią ale nie podobają mi się a pierwsza wciąż mi się podoba
Trzecia :
Mury szepczą cisza nie istnieje
Wina cieknie, spod tapet się sączy
Przesiąknięta już szmata nadziei
Że zapomnę, że da się to skończyć.
Ciężar plamy po czerwonym winie
Jej schronienie, drewniana podłoga
Krew na ścianie oraz na pościeli
Wciąż wskazują gdzie do okna droga
Wersja powyżej ma lepsze rymy :)
Mówienie wprost to żadna ujma, to się nazywa 'zapisywanie rzeczywistości' i nie jest to żaden kawizmnaławizm, wystarczy poczytać wiersze Szymborskiej :)
Thanks :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania