Między Nadzieją a Tęsknotą

Mam jedno małe marzenie —

unosić się, odnaleźć spełnienie,

poczuć na nowo tę chemię, tę iskrę,

która we mnie drzemie i budzi się przy tobie w mgle.

Gdy tylko widzę twą twarz zamgloną,

serce znów bije w stronę szaloną,

bo wciąż za tobą gdzieś skrycie szaleję

i nieustannie o tobie marzę — mam tę nadzieję.

Nadzieję powrotu, choć czas już miniony,

choć dla ciebie to rozdział dawno skończony,

a jednak w myślach wciąż jesteś blisko —

jak ciepłe światło, jak dawne ognisko.

Bo jesteś pierwszą myślą o świcie,

gdy dzień zaczynam i chwytam życie,

przy kawie cichej, przy zwykłym obiedzie,

wciąż twoje imię w sercu się wiedzie.

I tylko wieczór niesie obawę,

że już nie spotkam cię nigdy naprawdę,

że nie zobaczę cię obok mnie więcej —

i to rozdziera wciąż moje serce.

Bo może dla ciebie to tylko wspomnienie,

dawna historia, ciche istnienie,

lecz dla mnie wciąż to żywe pragnienie —

byś znów był moim spełnieniem.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates ponad tydzień temu

    Pierwsze miłości trudno zapomnieć. Zawsze gdzieś tam tkwią dobre wspomnienia. Złe rzeczy powoli czas wypiera. Przekonał mnie ten wiersz na 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania