między oknem a widokiem→Dekaos Dondi
za oknem
za oknem przemokniesz
wichura ciemność zamieć
chodniki uciśnione śladami butów
dla ciebie
przytulny pokój miejsce kochane
a jednak bierz go bierz
wyrzuć znad bezpiecznego parapetu
z krawędzi decyzji daj mu skrzydła
pofrunie nad miastem
kroplami oczy zrasza deszcz
szczęścia świdruje namiastkę
lecz nagle przestał
pióro skrwawione złamane
gdzie podziała się reszta
Komentarze (21)
"chodniki uciśnione śladami butów" to ładne.
Opuszczanie bezpiecznego gniazda i lot. Takie miałem skojarzenie. Końcówka też bardzo dobra.
Hmm... Tjeri by trochę pasowała:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania