Miejski autobus nr...
Szare płaszcze--- identyczne--anonimowe--- wyłącznie one ---
Nikt nie spogląda na twarze pasażerów--- tego nie wypada robić--- znamy innych ludzi poprzez torebki--- plecaki--- telefony----
przez które płynie rzeka naszych biografii---przez które płyną nasze skryte myśli --- (nigdy) nie odważymy się ich wypowiedzieć--- Cienie reklam ukradły nam twarze--- kiedyś poznane i nasze własne--- wielkie bannery rozmów i kontaktów towarzyskich--- ktoś zapisuje kilka słów ---a może jakieś cyfry (?)
Nasze smutne myśli..... kolejne przystanki ---- autobus wiruje na rondzie---ale to rondo nie chce się skończyć---
Siedzimy cierpliwie --nie pytamy dokąd to zmierza....(?)
Oczy osób siedzących i stojących w pobliżu---
Abakany milczenia--- jak zwykle uprzejmie obojętne---
należy się trzymać--- mocno się trzymać poręczy życia---
Znacznie więcej ukrywa się pod makijażem pędu świateł---
światła miasta--- domy--- samochody--- to materia podróży---
--------------------------------------------------- ----------------------
Połowa marca 2025
Tak naprawdę jest to ekfraza do zdjęcia zrobionego w autobusie nr....To był autobus nr....(ależ to nie ma znaczenia...), który jak igła przeszywał Trasę Łazienkowską i zapętlał się na rondach, szarpał się i motał na skrzyżowaniach - kompletnie bezsilny wobec MWM (maszyneria wielkiego miasta); ludzie stojący i siedzący obok = KKP (kostiumy kontekstu podróży)+ makijaż świateł + złowrogie dźwięki mechanicznego wypełniania kwantowych orbitali naszych pozycji na planie miasta ===/=== "Innej rzeczywistości" chyba nie znamy i nie potrzebujemy....////====
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania