Miękka faja- najkrócej
W czternaste urodziny mojego pierworodnego gary grzały się na kuchence, pośpiech, latanie, talerze, talerzyki, sztućce...
Przeprowadziłem się na wiochę kilka lat temu z Trójmiasta.
Przestrzeń, ogródek, dom, grill, piwko bez straży "wiejskiej" i.... myszy.
Kot umarł.
Myszołapki... cienko.
Otwieram szafkę, gdzie schowane są " okazyjne talerze" i takie tam.
W środku za bulionerkami czy jak im tam mysie kupy i 3 malutkie noworodki myszki.
Ślepe jeszcze.
Sprzątnąłem kupki... myszki włożyłem do pudełeczka...
Mama zabrała je tego samego dnia.
Teraz- ja debil mam ch... wie ile myszy.
Chroboczą mi nocą za chlebakiem- no to kładę im bułkę do obgryzienia.
Mysz też człowiek.
"Przez to żeś miał względy, dla bezbronnej małej mendy..."
Ja pierdolę!
Komentarze (7)
Jesteś świetnym obserwatorem i interpretatorem tego, co często umyka nam w "biegu życia". Takie cechy nie ułatwiają codzienności bytu, a nawet mogą przyczynić się do komplikacji - tego i owego. Pzdr. ;)
Dziękuję :)
Nie wiem, czy mogę, boć to kryptoreklama będzie, ale polecam Ci tekst piszącego tu i komentującego Nazaretha o świszczach. Tak a propos "małych", " bezbronnych" SŁODZIAKÓW, jakimi jawią się gryzonie :) Czasami, cholera, miłosierdzie nilak nie popłaca, a jeszcz co poniektórzy zalecają nadstawianie drugiego policzka. Muszę pochwalić zwięzłość Twojego tekstu. Jakbyś celowo dokonał cięć i zostawił same wisienki z tortu. Mam zawsze problem z ilością słów, których mogłoby nie być, ale wszystkie jak na złość wydają się niezbędne. Kiepskim byłbym szefem :)) Piona, oczywiście :))
Dzięki, zapoznam się z lekturą na pewno, a co do zwięzłości- haha- co tu dużo pisać? Ręce mi czasem opadają jak spojrzę co ja wyrabiam ;)
riggs, naliczyłem 110 słów, mogłem się pomylić o +/- jedno. Jakbyś to skrócił do 100, byłoby fajne drabble, a to w końcu sztuka zwięzłości. Ja właśnie próbuję się z tym fantem i pewnie jutro wrzucę.
Masz serce ogromne, a to zaleta. Tylko nie zawsze na naszą korzyść wychodzi ta opieka. Ale takie małe, bezbronne o eleganckim kolorze szare myszki to skarb w domu. Teraz one tylko się odwdzięczają się za uratowanie życia. Pozdrawiam ciepło
Przyjdzie lato- same pójdą (mam nadzieję). Dzięki za uwagę i czytanie moich takich tam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania