„Mieszanka”
Noc-
W niej odnajduję siebie.
Cisza.-
Której czasem brakuje.
Niebo-
Skrycie moich marzeń.
Gwiazdy – To migoczące wspomnienia zdarzeń.
Zasypiam.
Chociaż to trudne.
Najwięcej myśli wpada na kawę.
I plątają się jedna zadrugą.
Męcząc głowę i ucho.
Wypraszam je łagodnie,
lecz nerwy już chodzą po mnie.
Chciałabym się wyspać,
tylko i wyłącznie.
Nowym dniem,
jak zwykle się starać, aby było dobrze.
Stwarzać idealizowany świat,
nie dla siebie.
Dla kogo?
Również tego nie wiem.
Przybrana codzienna maska,
już się przyzwyczaiła do mojego życia.
Czyżbym siebie nie znała?
Rolę całe życie grała?
Noc – Idź, że do diabła.
Komentarze (5)
To banał, ale warto w myślach szukać jasności nie mroku.
..
spójrz w lustro
naucz się siebie
na pamięć
nie będziesz
błądzić w snach
już się nie zgubisz
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Dzięki również życzę miłego dnia 😊
Czy ja dobrze widzę, że podmiot liryczny się zmienia? "Chciałbym......czyżbym siebie nie znała" - wygląda na to, że raz jest to kobieta, a raz mężczyzna. Dobrze to odczytuję?
Hej :-) nie do końca ale podoba mi się ten pomysł.
To był błąd zwyczajny.
Dzięki nawet go nie zauważyłam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania