Mikrofala
Wolę wielkie miasto od małego
bo w wielkim mogę schować się skryć
rozpłynąć jak duch między budynkami
przetoczyć obojętność długimi ulicami
razem z innymi nieznanymi kroczyć chodnikami
a w małym wszyscy znają mnie lepiej
lepiej lepiej najlepiej
lepiej a może tylko się lepię, ej,
może tylko łapię łapę swoją i gryzę ogon,
więc wolę wielkie miasto od małego
więc wolę wielkie miejsce od małego
myślałem ,,sława mi pomoże’’
teraz już nie jestem pewien
teraz już nie jestem pewien
patrząc na swoje życie
chciałbym wygrać wow challenge
zamiast zionąć ogniem gdy się czuję niewygodnie
,,hybryda ze mnie dziwna’’ zdaję sobie sprawę
gdy podciągam spodnie.
Chowam głowę w piasek jak struś
w podziemiu z dala od problemów
gdzie czyjeś mrzonki wypierają surferów
gdzie sprawy ciężkie mogą spadać w dół swobodnie
nicości wyznaczone granicami szybują radośnie
wolę nie myśleć wtedy o potworze
co dookoła chodzi o ogromnym stworze
może z zieloną skórą może tylko może
może mnie widzi jako wielki problem
a kiedy serce jebaną krew wypompuję
kiedy pod skórę chuje pazur wlezie
wtedy ze strusia zamieniam się w smoka
smoka jebanego masochistę ola boga
spalam się sam jak przystało na potwora
więc wolę wielkie miasto od małego
bo lubię sam wybrać temperaturę i czas.
Komentarze (10)
Niezłe bo autoironiczne, no i rapowy rytm 'usprawiedliwia' czasami zbyt nachalne rymy:)
Tak na trzy z plusem.
Wielki w wielkim mieście:)
Dzięki :)
Ogólnie, w mojej głowie jest to właśnie rap, ale że nie za bardzo umiem w muzykę to zostawiam jako wiersz.
Dobry rytm wiersza to jedna z podstaw. Kiedyś była tylko liryka śpiewana. Zaczęło się od pieśni. Teksty usamodzielniły się później.
Dla mnie dno...
Dlaczego? Jakieś wskazówki, czy może jestem spisany na straty?
a kiedy serce jebaną krew wypompuję
kiedy pod skórę chuje pazur wlezie
wtedy ze strusia zamieniam się w smoka
smoka jebanego masochistę ola boga
Wzięłam tylko fragment. Niechlujstwo językowe rzuca się w oczy na pierwszym miejscu, potem te wulgaryzmy z dupy wyjęte, pasują jak róża do kożucha.
Wulgaryzmy stanowią tutaj podkreślenie emocji i według mnie pasują. Co do niechlujstwa... no cóż, może tak jest, nie wiem. Z tym, że samo w sobie niechlujstwo nie jest, moim zdaniem, wadą. W prawdziwym życiu też nigdy nie miałem obsesji na punkcie porządku, więc z moją głową najpewniej jest podobnie. No cóż, w tym przypadku to po prostu różnica preferencji.
Łak Kurde, powtórzenie. Wie ktoś, czy tutaj się da edytować komentarze?
Łak nie kaŁ ó
?
oryginalnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania