Milczący świadkowie

Widziały jak lud dla niepodległości


życie oddawał, krew swoją przelewał.

W nich śpi ukryta kronika przeszłości,

co znała światłość, nim cień win ją zatarł. 


 

Widziały cienie po zgliszczach błądzące,

swąd spalenizny roznosił się w nocy,

łuny wybuchów hen na horyzoncie…

Świat milczał jak dziś, niemy w swej niemocy.

 

Drzewa wciąż stoją, widzą - nic nie mówią,

wieczni świadkowie świata bez sumienia.

Wśród nocnych jęków cicho liście szumią,

drgając nad cieniem zgasłego istnienia.

 

Ta drętwa cisza, która trwa bez końca,

nosi w swym wnętrzu twarz martwego słońca.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • zingara pół roku temu
    Końcowy wers o „twarzy martwego słońca”to jeden z najmocniejszych obrazów, jakie ostatnio czytałam, świetna puenta
  • LydiaDel pół roku temu
    Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania