Milczenie

Występuję z ust jako głos.

Występuję, bo to bardzo ważne, by być.

Byłem długo częścią ciebie,

potem mnie wypuściłeś.

Gdy tak tkwiłem w tobie,

byłem milczeniem w rozmowie:

 - Ty pranie dzisiaj składasz.

 - Nie jadę tam na urlop.

 - Dziś zostaję w domu, zmęczony jestem.

 - Mam dość.

Milczenie rosło.

Zbierałeś nas w jednym miejscu.

Wtedy robiło się ciasno i bardzo duszno.

Aby to schłodzić,

sięgałeś po szklankę i następną.

Kiedy tak tkwiłem w tobie

jak ptak w klatce zamknięty,

ty postanowiłeś otworzyć usta

i stało się - mogłem ulecieć.

Ty zmieniłeś wszystko.

Dziękuję Ci za odwagę.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania