Milczenie
Niemądrym było przyjść nad staw
Nawet nie żegnając się ze słońcem
Próżno też szukać ciszy
Ona będzie tu później
Chwilę przed jego powrotem
Przerywając żabi rechot i ropuszy śmiech
Nietoperze wesołe popiskiwania
wołania starej czapli i jazgot komara
Zmieni niewyraźne cienie w życie
Wyrosłe z dna i bujnych krzewów cały las
Cisza która obudzi dzień czułym milczeniem
Nawet się nie żegna jak wtedy gdy była
Tu pierwszy raz.
Komentarze (4)
„Cisza która obudzi dzień czułym milczeniem
Nawet się nie żegna jak wtedy gdy była
Tu pierwszy raz.”
...nie ma to, jak pierwszy raz :)) Dobry debiut. Pozdrawiam ?
Materazzone↔Jakby coś dopiero miało się wydarzyć, lecz co dokładnie, w poświacie tajemnicy.
"Cisza która obudzi dzień czułym milczeniem"→to szczególnie↔Pozdrawiam?:)
Fajne
Fajne jak na skamielinę?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania