milczenie Jokasty
teraz jesteś matką,
tak bardzo nie moją
ukryję się głęboko w
twojej rozlanej krwi
namaszczony śliną do niczego
jak Edyp po opium
spalę wszystkie imiona
bez historii bez przyszłości
na nowy początek śmierci
teraz jesteś matką,
tak bardzo nie moją
ukryję się głęboko w
twojej rozlanej krwi
namaszczony śliną do niczego
jak Edyp po opium
spalę wszystkie imiona
bez historii bez przyszłości
na nowy początek śmierci
Komentarze (2)
Klęski, tragedie, katharsis wobec milczenia jej - matki rzeczywistości?
Nie wiem, ale wiersz mocno dotknął czułej struny.
5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania