milczenie Jokasty
teraz jesteś matką,
tak bardzo nie moją
ukryję się głęboko w
twojej rozlanej krwi
namaszczony śliną do niczego
jak Edyp po opium
spalę wszystkie imiona
bez historii bez przyszłości
na nowy początek śmierci
teraz jesteś matką,
tak bardzo nie moją
ukryję się głęboko w
twojej rozlanej krwi
namaszczony śliną do niczego
jak Edyp po opium
spalę wszystkie imiona
bez historii bez przyszłości
na nowy początek śmierci
Komentarze (2)
Mocny wiersz, aluzja literacka oczywista, ale w czyjej rozlanej krwi chce się schować podmiot liryczny? To na pewno nie dosłowne a metaforyczne kazirodztwo, więc można snuć przypuszczenia, wiążąc je z pointą. Też zastanawiającą. Imiona bez historii, bez przyszłości?
Klęski, tragedie, katharsis wobec milczenia jej - matki rzeczywistości?
Nie wiem, ale wiersz mocno dotknął czułej struny.
5!
Tu tez fatalistyczna tematyka, ale moim zdaniem jest naprawdę ok. Jakby ktoś pokazał mi wiersz, który wcześniej skomentowałem i ten nie uwierzyłbym, że to ten sam autor pisał. Tu bardzo spoko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania