milczenie zapala krzyk...

dzisiaj zatrzymałam się nad kamieniem wiecznotrwały tkwi we mnie jak dusza

pułapka wątpliwości i słabości

moich grzechów głównych

 

wielokrotnie uciekałam traciłam to co kochałam traciłam przeszłość

świątynię zamierzchłych czasów

nazwy miejsca symbole duchy

i stałam się posągiem

 

nie wiem ile czasu wrosłam w ciszę

wyzwolona z wilgoci narastającej samotności odnalazłam drzewo pod którym oddycham swymi liśćmi

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • JagVetInte godzinę temu
    Od chaosu do spokoju. Długa droga, warta każdego kroku.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania