milczenie zapala krzyk...
dzisiaj zatrzymałam się nad kamieniem wiecznotrwały tkwi we mnie jak dusza
pułapka wątpliwości i słabości
moich grzechów głównych
wielokrotnie uciekałam traciłam to co kochałam traciłam przeszłość
świątynię zamierzchłych czasów
nazwy miejsca symbole duchy
i stałam się posągiem
nie wiem ile czasu wrosłam w ciszę
wyzwolona z wilgoci narastającej samotności odnalazłam drzewo pod którym oddycham swymi liśćmi
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania