milczenie zapala krzyk...

dzisiaj zatrzymałam się nad kamieniem wiecznotrwały tkwi we mnie jak dusza

pułapka wątpliwości i słabości

moich grzechów głównych

 

wielokrotnie uciekałam traciłam to co kochałam traciłam przeszłość

świątynię zamierzchłych czasów

nazwy miejsca symbole duchy

i stałam się posągiem

 

nie wiem ile czasu wrosłam w ciszę

wyzwolona z wilgoci narastającej samotności odnalazłam drzewo pod którym oddycham swymi liśćmi

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • JagVetInte 2 miesiące temu

    Od chaosu do spokoju. Długa droga, warta każdego kroku.

  • Pasja 2 miesiące temu

    Po burzy przychodzi spokój choćby na chwilę.

    Dzięki i miłego

  • piliery 2 miesiące temu

    Drzewo to symbol nowego początku czy raczej lokacja miejsca, które jest przesączone spokojem i stabilizacją. Tego nie wiem ale piękne, mądre metafory, którymi nasyciłaś wiersz mocno poruszają. Miałem też wątpliwość co do ''wrosłam'' / czy nie powinien być czas przeszły/ ale po przemyśleniu jestem za.

  • Pasja 2 miesiące temu

    Trochę racji z drzewem i spokojem. Żyjemy w symbiozie.
    Dziękuję za spojrzenie na metafory.

    Pozdrawiam

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Bardzo ciekawy tytuł, poetyckie pisanie ¬‿¬

  • Pasja 2 miesiące temu

    Dzięki za zatrzymanie i spojrzenie.
    Miłego

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Tytuł dla mnie super☺️ładny wiersz…to taka forma podsumowującej refleksji☺️

  • Pasja 2 miesiące temu

    Dzięki za ładny i zwrócenie uwagi na tytuł.
    Poniekąd refleksja.

    Pozdrawiam

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Pasja

    ¬‿¬

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Pięknie ukazałaś drogę od bólu, winy i samotności ku ponownemu zakorzenieniu w sobie.

  • Pasja 2 miesiące temu

    Droga to życie i zawirowania. Czasem zbaczamy i zamykamy się w czasie.
    Powroty dają nadzieję.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania