Miłość

Miłość.

Zawsze bolała.

Była jak ostrze,

rozbite kawałki szkła.

Czasem trzymasz w ręce szklankę,

delikatnie, ostrożnie.

Dbasz o nią, o jej czystość,

aby móc z niej pić.

Ale przychodzi taki dzień,

kiedy upada,

a wtedy słyszysz trzask.

Próbujesz ją pozbierać,

Ale zaczyna lecieć krew,

a Ty czujesz ból.

Skaleczyłeś się.

Zraniłeś siebie,

lecz próbowałeś tylko ją podnieść.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Aeliora 2 mies. temu

    Ile bólu w tym wierszu

  • Sokrates 2 mies. temu

    Szczególnie cenne słowa w zakończeniu "Skaleczyłeś się. Zraniłeś siebie, lecz próbowałeś tylko ją podnieść".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania