Miłość do trumny

Pamiętasz, kochanie? Masz w sercu

Me słowa? Na ślubnym kobiercu

Przyrzekłem ci miłość do trumny...

 

Wiedz, że na twoim pogrzebie

Nie mogę się oprzeć potrzebie!

Twą trumnę całuję, okładam

Czułym objęciem, nie słyszę

Tych ludzi, co moje fetysze

Chcą do absurdu sprowadzać...

Nekrofil? Tfu, szkoda gadać!

"Chorym" człowiekiem chcą wszyscy

Nazywać mnie, i "nieczystym",

A ja tylko zwykły miłości

Rodzaj, do drewna i kości

Wyznaję! Głoszę, promuję

Typ namiętności, o której

Pisywać nie śmieli wieszcze!

Święty pochówek bezczeszczę,

Przysięgę wypełniam, dumny,

Obwieszczam swą miłość do trumny.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • swan godzinę temu

    Przyjemne, podmiot liryczny nie tylko kochał do śmierci, ale i za trumnę się zabrał.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania