Miłość do trumny
Pamiętasz, kochanie? Masz w sercu
Me słowa? Na ślubnym kobiercu
Przyrzekłem ci miłość do trumny...
Wiedz, że na twoim pogrzebie
Nie mogę się oprzeć potrzebie!
Twą trumnę całuję, okładam
Czułym objęciem, nie słyszę
Tych ludzi, co moje fetysze
Chcą do absurdu sprowadzać...
Nekrofil? Tfu, szkoda gadać!
"Chorym" człowiekiem chcą wszyscy
Nazywać mnie, i "nieczystym",
A ja tylko zwykły miłości
Rodzaj, do drewna i kości
Wyznaję! Głoszę, promuję
Typ namiętności, o której
Pisywać nie śmieli wieszcze!
Święty pochówek bezczeszczę,
Przysięgę wypełniam, dumny,
Obwieszczam swą miłość do trumny.
Komentarze (1)
Przyjemne, podmiot liryczny nie tylko kochał do śmierci, ale i za trumnę się zabrał.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania