Miłość jak rzeźba

Pierwsza miłość.

Jest jak rzeźba,

Własnoręcznie strugana,

z ubytkami w drewnie,

z raniącymi drzazgami.

Oszlifowana wygląda pięknie,

jesteśmy z niej dumni.

Ale z czasem;

przychodzą nowe pomysły.

Czas zacząć rzeźbić

coś nowego.

Coś lepszego,

lecz tak samo niepowtarzalnego.

Pamiętamy nasze pierwsze dzieła,

pierwsze miłości.

O nich nie da się zapomnieć,

ale odłożyć na półkę.

Podziwiać w przyszłości.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Zuzia.hihi 12.05.2015

    Bardzo mi się podoba, jest sensowne, ale i ładnie napisane.
    http://historiasusan.blogspot.com/2015/02/prolog.html - moje opowiadanie, zapraszam

  • Petarda.

  • Sky300 12.05.2015

    W jakim znaczeniu "petarda" ?:)

  • KarolaKorman 12.05.2015

    Zasłużył wiersz na 5 :).

  • KarolaKorman 12.05.2015

    Myślę, że w dobrym. Wystrzałowym czyli coś wow!

  • Sky300 12.05.2015

    Dziękuję :)

  • eMajTi 12.05.2015

    Całkiem fajny pomysł i podejście. Nie widziałem do tej pory tego porównania.

  • Sky300 12.05.2015

    eMajTi
    Ja też nie :P

  • Malmynia 12.05.2015

    Porównanie dobrze zobrazowane.
    Kiedy to czytam, zawsze myślę o tym, że nie mówi o miłości, tylko bardziej o ludziach i ich odwiecznym dążeniu do eksplorowania własnych potrzeb i pragnień. Jesteśmy dumni z tego, że to przeżyliśmy, odstawiamy to na półkę, szukamy czegoś nowego.

  • Sky300 12.05.2015

    Każdy może inaczej interpretować wiersz :)

  • Malmynia 12.05.2015

    I w tym cała magia.

  • Sky300 12.05.2015

    Też mam takie zdanie :) Pozdrawiam.

  • Petarda, że prawdziwe.

  • Sky300 12.05.2015

    Jak już gdzieś pisałam "jestem realistką" dlatego staram się pisać prawdziwie :) Dzięki za każdą opinie. Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania