Miłość nad urwiskiem
Pewnego razu na dwóch przeciwległych krańcach urwiska doszło do spotkania przystojnego chłopaka i pięknej dziewczyny. Nie znali się wcześniej, lecz szybko przypadli sobie do gustu. Godzinami rozprawiali ochoczo na najróżniejsze tematy. Dzielili się również życiowymi doświadczeniami niczego przy tym nie zatajając.
Po pewnym czasie zrodziło się między nimi uczucie tak gorące, że nawet woda spływająca z Wodospadu Niagara nie zdołałaby go ugasić. Był tylko jeden problem. Między nimi zionęła przepaść i to bynajmniej nie metaforyczna, lecz w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Po kilku dniach namysłu chłopak postanowił oddać skok, dzięki któremu mógłby znaleźć się tuż przy ukochanej. Ona starała się odwieść go od tego zamiaru, obawiając się o jego bezpieczeństwo. On pozostał jednak nieugięty.
Zebrał się w sobie i skoczył, lecz nie zdołał wylądować stopami na pewnym gruncie. Chwycił się rozpaczliwie krawędzi niczym ostatniej deski ratunku. Dziewczyna złapała ukochanego za rękę, lecz była zbyt słaba, by przyciągnąć go do siebie.
Nieszczęśnik runął w przepaść ze świadomością, że za kilka sekund jego życie dobiegnie końca. Czuł się jednak szczęśliwy, gdyż choć przez chwilę było mu dane poczuć dotyk ukochanej osoby.
I wtedy nastała ciemność.
J. T.
Komentarze (10)
https://youtube.com/shorts/apHa7Pu_yP8?si=TlrfBQMj4NA2i6W4
Ok, bez kontekstu.
Pozdrawiam serdecznie!
Jordan Tomczyk
https://youtube.com/shorts/96vORozNm2c?si=xCI4Zc1XIkC9vKbz
Do czego są zdolni ludzie, kiedy kochają? Do wszystkiego. Spadł w przepaść - umarł. Od razu pomyślałam, co zrobiła dziewczyna? Ciemność nasuwa odpowiedź. Skoczyła - koniec istnień i historii na odległość. :)
Być może skoczyła, a może nie? Zależało mi w tym przypadku na romantycznym zakończeniu. Urwanym, nieodgadnionym...
Dziękuję bardzo za przeczytanie i komentarz 🙂
Jordan Tomczyk, takowe jest, upragniony dotyk, poświęcenie, chęć, ale kończy się tragicznie dla obojga. Smutek po stracie ukochanej osoby, jeśli nie skoczyła.
Joan Tiger dokładnie i teraz pytanie, czy skazywać się na wieloletnie cierpienie, czy też skoczyć za ukochanym i definitywnie zamknąć ten rozdział...
Jordan Tomczyk, śmierć z miłości jest warta przemyślenia. Impuls, chwila, ale pytanie, czy warto? Cierpienie kiedyś minie, osiądzie na dnie serca. Wspomnienia zatracą koloryt, a po wyjściu z dołka, wszystko się może zdarzyć. Otwarty rozdział, nowe uniesienia, miłość, życie. :)
Tak się początkowo wydawało, że przepaść jest metaforyczna, że on biedny, ona bogata, albo odwrotnie, dlatego zakończenie zaskakuje kompletnie i daje do myślenia.
W sumie mogło też tak być, że na przykład dzieliła ich różnica klas społecznych, jednak historia ta skręciła w nieco innym kierunku.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania