Miłość platoniczna
Od kiedy pamiętam, podziwiałam Cię.
Wiem dużo o Tobie.
Przy Twym głosie zasypiam i budzę się.
Widzę Cię często
w internecie i TV.
Codziennie wzdycham,
codziennie marzę,
że przyjdzie dzień,
w którym poznasz mnie.
Choć jesteś daleko, to wiedz,
że od zawsze podziwiałam Cię...
A może to coś więcej niż podziw...
Komentarze (46)
Czemu ma służyć Twój komentarz? Zniechęcaniu kogoś do robienia tego, co lubi? Co sprawia mu przyjemność? Może i nie jest to dobry wiersz, ale chyba lepiej byłoby dać jakieś wskazówki, zamiast od razu rzucać takie słowa, skoro jesteś taka utalentowana i tak dobrze się znasz na pisaniu wierszy.
Mówisz, że trzeba umieć - ale gdzie się tego nauczyć? Chyba właśnie dzięki praktyce, pokazywanie swoich tekstów innym osobom, które poprzez konstruktywną krytykę sprawiają, że poprawia się błędy i pracuje się nad sobą i swoimi utworami. Wydawało mi się, że właśnie po to są takie strony.
Co nie zmienia faktu, że istnieje duża różnica pomiędzy zajadłą krytyką, po prostu krytyką, a jeszcze konstruktywna krytyką. Można napisać to, co Ty chciałaś przekazać, ale w taki sposób, by jednak nie odbierać komuś chęci pisania, bo czegoś takiego nie powinno się nigdy robić.
Ty masz talent, widziałam Twoje wiersze i umiesz je pisać, mogłabyś więc coś doradzić, poprowadzić kogoś w dobrą stronę, a jednak tego decydujesz się na zajadłą krytykę. I tego nie rozumiem.
Właśnie dlatego, że się znam uważam to za bezcelowe. Ten tekst można umieścić w liście i zanieść na pocztę, ale z poezją nie ma nic wspólnego. Mam kłamać, po co? Dawać nadzieję tam, gdzie jej nie widzę? To nieuczciwe.
Opierdolić kogoś, kto cztery lata pisze fujara przez ó, to jak najbardziej. Sam Ci szpadel podam, żeby takiego delikwenta łatwiej było zakopać. ALe po tych (ciągle teoretyzujemy) przysłowiowych czterech latach, już będziemy wiedzili, kim ów hipotetyczny ludek jest, i że ma w dupie progres.
Tutaj nie wiemy nic. Wpadła osóbka, pełna nadziei. Chuj ją wie, ile czasu siedziała w szufladzie.
Zawsze będę za uczciwością, ale uczciwość również jest stopniowana na bardziej i mniej bezpośrednią.
Na takcie.
Na łagodniejszym zaznaczeniu błędów. Itd.
Wszystko, nie po to, by mamić, tylko zrobić rozeznanie.
Kto?
Czemu?
Jak?
Mnie najbardziej wkurwiają ludki, co na wstępie piszą: Błędy chcą, ale nie chciało mi się - STOP. Tacy, natychmiastowa utylizacja.
Wszystko w myśl prostej zasady. Nie szanujesz mnie, to wypierdalaj.
Ale tutaj?
Fakt, jest to słabo napisane, ale...
Naprawdę można kapeczkę, odrobinę lżejszym kalibrem przyjebać i dalej pozostać w zgodzie z własnym sumieniem.
Ale to w sumie offtopowa dygresja tylko.
Nie pouczam.
Nie strosuję.
Pokazuję jeno alternatywę.
Piss. Jołł.
Ps. U mnie się krępować nie trza. Pamiętaj.
U mnie można nagrubo.
Pozdro
Taaaa.
Więc i tak pozdro.
No może nie Ciebbie, jako Ciebie, ale Twą czujność.
Zajebiście czujny jesteś.
Pozdrawiam serdecznie:)
Pozdrawiam.
Dziecko, kto Ci powiedział, że powinnaś wiersze pisać? To trzeba umieć, inaczej tylko człowiek się ośmiesza. Może masz jakieś inne pasje, warto o nich pomyśleć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania