miłość śni się na wspak

twoje słowa ulotne jak opium

a ja spadam za horyzont

który masz pod powiekami

tam gdzie noc paruje z luster

i ptaki śnią na wspak

 

oddycham dymem z twoich ust

jakby ktoś powoli palił niebo

od środka

i zostawiał gwiazdy

wbite w aksamit

 

moje dłonie

pełne ciszy i rtęci

nie wiedzą już

czy toną

czy kwitną

 

czy miłość zawsze pachnie

trochę jak katastrofa

i trochę jak kwiaty

składane na własnym grobie

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Jimmy godzinę temu
    przedobrzyłaś😉. z tego można kilka wierszy złożyć 😎
  • Dusza_boli
    Mówisz, za dużo obrotów? 😉
    Czasem daję się. Dzięki Jimmy.
  • Dusza_boli
    Czasem daję się ponieść*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania