miłość śni się na wspak
twoje słowa ulotne jak opium
a ja spadam za horyzont
który masz pod powiekami
tam gdzie noc paruje z luster
i ptaki śnią na wspak
oddycham dymem z twoich ust
jakby ktoś powoli palił niebo
od środka
i zostawiał gwiazdy
wbite w aksamit
moje dłonie
pełne ciszy i rtęci
nie wiedzą już
czy toną
czy kwitną
czy miłość zawsze pachnie
trochę jak katastrofa
i trochę jak kwiaty
składane na własnym grobie
Komentarze (3)
Czasem daję się. Dzięki Jimmy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania