Miłość w listach

Twojej miłości już nie ma

Nie ma żadnej radości

Lecz tu przy moim łóżku

Tuż przy głowie mojej

Leżą listy Twoje

Ciągle w tym samym miejscu

Jakby były nowe

 

Wiersze do mnie kierowane

Twoją ręką skrupulatnie pisane

Towarzyszą mi co ranek

Wspominają Twoje słowa

Jakże piękna Twoja mowa

Towarzyszą im rysunki

Od Ciebie te śliczne malunki

 

Tutaj także tuż przy lampie

Leży zdjęcie nasze wspólne

Tak jak położone

Tak zostało

Widzę je codziennie rano

I za każdym razem

Gdy snem znurzona lampę gaszę

 

I powiedz

Jak dać odejść tej miłości

Z której żadnej już radości

Uczucie na kartce zostawione

Tak zupełnie same sobie

Narazie się go nie pozbędę

Chyba nigdy w stanie nie będę

 

Proszę

Niech zostanie

Jeszcze trochę

Kiedyś schowam je za oknem

Kiedyś zamknę drzwi na klucz

Kiedyś całkiem, wiem, zapomnę

Lecz to jeszcze nie jest już

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grisza rok temu
    Ciekawa rzecz... Bo z jednej strony wiersz wygląda na dzieło ucznia z podstawówki i to naskrobane późnym wieczorem, bo sobie przypomniał, że pani zadała na jutro, albo wysłane przez małorolnego w latach trzydziestych do tygodnika Wieś i My, gdyby taki istniał, a z drugiej prawie - bo 'na razie' piszemy osobno - bez błędów gramatycznych. Mam wrażenie, że byłabyś w stanie bez problemu napisać poprawny formalnie (jak to zrobić dowiesz się z internetu) wiersz, jeśli tylko znajdziesz ciekawy temat i trochę nad nim posiedzisz.
    Życzę jednocześnie i powodzenia i wesołych świąt.
  • notthesame rok temu
    Komentarz ze wskazówkami i pozytywnym przekazem - zapraszam do mnie, bo ciekawi mnie co Pani/Pan sądzi o moim wierszu, który jest dosyć długi a też nie mam doświadczenia więc chyba sama jestem jak ten uczeń z podstawówki :) wesołych świat
  • PatrycjuszKR rok temu
    Piękny, daję 5 😁😊
  • notthesame rok temu
    Wszystko ma swoje miejsce i czas. A wspomnienia zawsze z nami będą. Wesołych świąt i powodzenia w twórczości ! :)
  • ireneo rok temu
    Porażka z rymowanką, co
    jest następstwem wpasowywania niepasującego na. siłe. Kiedyś tak zrobiłem z szybą do okna Była ledwie szersza milimetr. Ostatecznie wpadowalem ale kawalkach To samo tutaj. Widać twoje mocowanie z rymowaniem,
    aby się udało i pasowało i jeszcze chciało. Trudno zeby się to podobało
    Ale spoko. To też twoje:

    Tutaj także tuż przy lampie
    Leży zdjęcie nasze wspólne
    Tak jak położone
    Tak zostało
    Widzę je codziennie rano
    I za każdym razem
    Gdy snem znurzona lampę gaszę

    tu uwaga - bez kokieterii - da się zobaczyć zdjęcie i lampę. A właśnie o to chodzi. Podobnie z ostanią zwrotką. Obie trzeba dopracować i ba pewno dałbyś radę jeśli nie będziesz rozpraszał się szukaniem rymu.
    Temat wdzięczny, a dibór bywa równie trudny jak jego narysowanie lirerkami.
    Pisz jak myślisz a nie jak inni chcieliby wyczytać Tak to niech napiszą sami.
    Mam swoje referencje i z sześciu stawiam⭐⭐⭐⭐

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania