Miłość w milczeniu

Spotykamy się wzrokiem –

cień dotyka cienia.

W powietrzu drży coś więcej

niż niewypowiedziane słowa.

Twoje oczy –

płomień na skraju nocy.

Moje –

lustro, które pęka w milczeniu.

Nie wolno.

A jednak wszystko w nas

krzyczy – dotknij mnie.

Przepaść między nami pali się

nieustannie.

Kochamy bez imion,

bez słów, jak grzesznicy śniący

o Edenie,

który już dawno

jest tylko popiołem.

Boimy się –

każdy gest to bluźnierstwo.

A jednak pragnę –

zbyt mocno,

zbyt nagle,

zbyt zawsze.

Cisza między nami staje się modlitwą.

Grzechem jest spojrzeć,

grzechem nie spojrzeć.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • piliery rok temu
    Ładny liryk, delikatnie erotyczny a ostatni wers zmusza do uśmiechu. :D
  • Meren-re rok temu
    Jestem pod wrażeniem. Czytając poczułam jak miłość rodzi się z milczenia, z bycia w bliskości zupełnie bez słów. Pozdrawiam:)
  • Adam🤣🤣🤣

    "Cisza między nami staje się modlitwą"

    Znaczy, że co... nagrzeszyli, poszli do spowiedzi, a pokutę = przyjąć - przyjęli, ale odprawili z powrotem... a teraz się modlą jawnogrzesznicy🤣🤣🤣

    Pozdrawiam 🤣
  • andrew24 rok temu
    Ładnie, bardzo

    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego dnia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania