Miłośnik szachów
Miłośniku szachów,
wielbicielu gry,
Ty, który miłość swą
Darujesz planszy
Czemu twe wnętrze
Tak macha szarością,
Gdy wciąż miłujesz
Czerń i biel w polach?
Królowa czy konik
Nie obchodzą cię,
gdy zamykasz oczy,
Widzisz tylko pionki
Goniec na f4,
wieża na c6,
Wszystko w ruchu
Twej lewej dłoni
Lecz co się stanie,
gdy swą dłoń położę
I jednym ruchem
Strącę wszystkie szachy?
Czy staniesz się pionkiem?
A może klękniesz
I poczniesz zbierać
Swe szachowe serce?
Komentarze (4)
Bez zmian, bełkot nad belkotami. W tej grze jakby ze słowa bożego "ostatni" może stać się "pierwszym". Zasłużony pionek dostaje awans wedle potrzeb, nawet na królową.
Nie ma awansu z jakiejkolwiek figury na pionka Nawet po rozsypaniu ustawienia.
Skąd u prostaczków z łaski Jezusa taka do moralizatorstwa pokusa?! Przestańcie wreszcie się pysznić na rzecz poznawania swoich ograniczeń i niedoskonałości wszelakie realisty, andzie, najmniejsze, grajny i grafomańsko polarowskie marabuty. Znalazł się i Sokrates autorytetem choć ducha mu zabrali za bezbożność i aby było zabawniej to lgnie do pagańskiego wielonikowca. Kilkoro pominąłem, pewnie dorzucę, bo pierwsi zaczną ujadać.
Rozumiem, że komentarz miał być konstruktywną krytyką ale coś nie wyszło. Moja rada dla ciebie to nie wplataj Jezusa do wszystkiego bo dla niektórych ten argument nie ma znaczenia. Też polecam nie na siłę używać pseudo naukowych słów bo to zamiast dodawać intelektu ujmuje w oczach
Mi się podoba, bdb
A dziękuję bardzo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania