miłostka
karawan się stacza
pojedziemy nim dalej od najdalej
butelki z moczem robią za koła
resztki słońca łuszczą skórę
to inny rodzaj piękna
oddychaj tylko przez usta
robaki jedzą żywcem
wszystkie falujące zapachy
no powiedz jej
powiedz że ją kochasz
przeżutej gumie pod poręczą
Komentarze (4)
Ohyda
Bardzo ciekawe. Pierwszy wers mocno... noo, wiadomo, ale naprawdę brud w pełnym słońcu.
Lubię.
niestety, metafora z moczem - komiczna
nie zachwyca
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania