Miłujcie swoich wrogów
MIŁUJCIE SWOICH WROGÓW
Mija kolejny dzień za dniem,
lecz tyś nic nie zmienił się.
Może bardziej zabiegany,
za wczorajszym, minionym dniem,
we własnej sieci miotasz się?
*
Szukasz łatwego poklasku,
unikasz słusznej krytyki,
nie chcesz się zbytnio wychylić.
Mimo że dobrze o tym wiesz,
że krytyka dobra jest.
*
Wróg cię naprostuje,
zauważy błędy,
może życie ci ratuje,
kiedy trafisz w ciemne chaszcze
z których trudno wyjść?
*
Klaka twa nie wszystko widzi.
Nie wszystko wzrokiem ogarnie.
Krępuje się, powstrzymuje
-- przyjaciela nie skrytykuje.
Taka już cecha ludzka jest.
*
Nie bądź jak marny polityk,
co słupki poparcia sprawdza.
Nie zamykaj się na krytykę,
choć gorzka do przyjęcia prawda
-- ona wiele ci pomaga.
*
Przyjmujcie krytykę z pokorą.
Od życia nie uciekniecie.
Prawda boli lecz hartuje
- jak mówi stare przysłowie.
* * * 23 maja 2026 r.
P. S.
„ Ten bowiem rzeczywiście kocha swego nieprzyjaciela,
kto nie boleje nad doznawaną krzywdą,
lecz dla miłości Bożej smuci się grzechem jego duszy
i czynem okazuje mu miłość” - Św. Franciszek z Asyżu.
Komentarze (26)
Aleśta se znaleźli autoryteta. Gość okradł magazyn dosyć bogatego taty i jego wspólnika a towary przehandlował na bazarze.
Zaiste milosny to czyn.
Coś jak proboszcz grzmiący
że geje to zakała rodu człowieczego,
grzebiąc w rozporku wikarego.
Pomyśł nad sentencją Kubusia Puchatka:
"Jeśli nadejdzie dzień, w którym nie będziemy mogli być razem, zachowaj mnie w swoim sercu. Zostanę tam na zawsze."
A może dar Seneki:
"Przyjaźń to dobrowolny związek oparty na życzliwości, który stawia sobie za cel wspólne dążenie do dobra i mądrości."
Boga tu nie trzeba.
ireneo. Możliwość komentowania została wyłączona
Gdziekolwiek pojawi się z-buk z dyni
To zawsze katolikom przytyki czyni
Bo w tym cała jego robota
Że dzik nie może obyć się bez błota
*Jeszcze człowieka to to nie przypomina*
Ale jak najbardziej jest to świnia
Szkoda obłudniku twojego znoju
Jak z kałaszem nawołujesz do pokoju.
[Szatan jest *dobrych myśli, świątynią miłości
miast ruderą niechęci złych emocji, i podejrzliwości.
Dlaczego, tych odmiennych obarczasz winą
miast tego szatana, który wszystkiego praprzyczyną?*
Nawołuje wysłannik szatana na opowi
"Jak nie, to wreszcie ogarnijta sie."
I pokochajta z-buka ireneo, czyli mnie]
W końcu jednak oddał te pieniądze. Zwrócił ojcu nawet swoje ubranie (jeśli nie doczytałeś).
Dotyczy powyższe Ireneo. Nie potępiaj człowieka ale jego złe czyny (taki przekaz realizujemy jeśli nie wiesz).
Ładne przytaczasz cytaty. Współbrzmią z nauczaniem Chrystusa.
Sokrates
Nie wystarczy doczytać, trzeba pomyśleć. Zatem zapytam o to "w końcu". NaPISz jak taki z ciebie wnikliwy czytacz skąd ten złodziej wziął kolejną forsę, może kamienie na akwedukty tłukł, a może sprzedawał błogosławione wdzięki?;
Ty jak o dojnej drużynie - to co że kradną, przynajmniej się dzielą...
No to ten znawca zwierzęcej mowy ani zarobił jak przez niego okradzeni, ani wygrał w totka ani dostał od zondykrypto. Zatem kombinuj jak to Franuś od ziarnka do ziarnka ..
Ciekawe dlaczego tacie plemnika nie oddał, chociaż strawy. Kosztów leczenia, nauki ten dupiarz, król "złotej młodzieży" już nie oddał. Za konia też nie. Łyknąłeś mitologiczny kit. Toż on godziny nie przepracował podobnie jak Leszek flaszka i reszta dostojnej tęfości.
Sokrates
Jaj chcesz milosierdzie boze sławić to masz z Sagi rodu Dawida kawalek z licznych:
"Sam. 15:3 Teraz idź, pobij Amaleka i zniszcz wszystko, co ma. Nie lituj się nad nimi, lecz zabijaj i mężczyzn, i kobiety, dzieci i niemowlęta, woły i owce, wielbłądy i osły."
To rozumiem i gdyby jaki nienawidzący boga, kościoła i kleru żachnął się - po co mścić się na niemowlakach!!! to wyjaśnienie proste - abile w mękach pożyje niemowle u boku zamordowanej matki, a nawet gdyby jaki pedofil je przygarnąl to co za życie? Po rozbiciu główki o mur ( jak zalecał bóg) bezgrzeszne jeszcze szło.prościutko w niebios objęcia. To jest miłosierdzie
ireneo Przypuszczam, że oddał tylko częś, którą jeszcze nie wydał (chyba, że nie zdążył jeszcze wydać).
Sokrates
no to nie doczytałeś. - wydał wszystko jak mu bóg przykazał we śnie. Ciekawe czy skoczyłby pod tramwaj gdyby mu bóg kazał.
Historyjka ma kilka rozwiązań. Jednym jest, że klecga którem wręczył, w strachu przed bogatym wspólnikiem ojca wolał kasy nie wziąć.
Zlodziej nie poszedł oddać ze skruchą, a przed sądem biskupim zrzekł się dziedzictwa i marynarki. Uznał się sługą bożym podlegającym najwyzej sądowi biskupiemu (fajnie wykombinował). Biskupowi spodobalo się to więc sprawie łeb ukręcił. Pewnie tacie zrzeczenie się praw do dziedzictwa też pasiło. Co stalo się z forsą? Ano tyle wuadomo co ze złotem dla narodzonego boga w żłobie. A bylo tego że ho ho, a nawet więcej. Tak powstawał krk
⭐l⭐u⭐b⭐i⭐e...⭐k⭐r⭐k
Dużo chaosu w tym zapisie nie postrzegasz; Sokratesie?
Może jakiś cytat z niego zamiast franciszkańskiego 🛵
Dzięki za wpis i uwagi. Jaki cytat chciałbyś tu widzieć?
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia 🌻
Dziękuję. Wzajemnie
Masz ciekawe myśli, myślę że trochę można je przyczesać lub nawet przyciąć. A i jeszcze raz dziękuję za ostatni wpis. Dla mnie wykazałeś się dużą odwagą.
Dzięki za wpis i docenienie moich niezbyt udolnych myśli.
Dziękuję też za radę. Pisałem dziś nad ranem i nie do końca ogarnąłem. Może jutro znajdę więcej czasu. Dobrego dnia.
Sokrates myśli ok. tylko cała sztuka przelać je na papier tak, żeby wkomponowały się w całość. Pisanie mi przypomina trochę zaprojektowanie i "posadzenie" ogrodu. Ty decydujesz o układzie, decydujesz ile w to pracy włożysz. A liczy się efekt jak ktoś się będzie w nim czuł.
Czasem ktoś nawet w super ogrodzie - może czuć się źle, bo np. lubi więcej naturalności itp.
BiałaRóża7 Mój ogród jak i pisanie są bardziej żywiołowe i nie poukładane. Lubię naturalną przyrodę, nieugładzoną, trochę dziką. W pisaniu jednak faktycznie powinen być jako taki porządek. Jednak nie lubię robić porządków. Może mi pomożesz?
Sokrates Twoje pisanie jest bardzo fajne. Wiele osób mówi to pewnie Tobie. Przepraszam, że zasugerowałam "to" Tobie ale po głębszym zastanowieniu, dochodzę do wniosku, że trzeba budować na tym to co się lubi. A nie na siłę robić porządki. Myślę, że pisanie to wyrażanie siebie. Nie zawsze jest się docenionym. Przepraszam, ale mam coś do zrobienia. Jak nie zapomnę, to coś jeszcze dopiszę.
Sokrates ja tu się czuję czasem jak na karuzeli. Raz się czuję jak w przedszkolu beztrosko inni chwalą.
A raz jak w szkole średniej, gdzie nie ma już chwalenia tylko nauczyciele chcą wycisnąć z ciebie, ile mogą.
Szkoda, że tu nie ma jakiś klas dla początkujących itp. Tylko wszyscy w jednym worku. Kiedyś też, tutaj chwaliłam wszystkich.
Ale czyniłam tak, bo brakowało mi umiejętności, które z czasem się nabywa. Nauczyłam się tutaj trochę. A co do Ciebie sam musisz znaleźć swój styl i nad nim pracować. Myślę, że przez szkice człowiek uczy się dużo. Pomalutku, pomalutku i zrobisz postępy!!!
Jesteście razem w zamkniętym zakładzie🤕
il cuore zakład zamknięty?
Nie, po prostu jeszcze są ludzie, którzy potrafią rozmawiać normalnie, bez potrzeby obrażania innych.
BiałaRóża7 Dzięki za wyczerpujący komentarz i rady. Też na początku proponowałem oddzielne miejsce dla początkujących. Zdaję sobie sprawę, że piszę nienowocześnie i nie poetycko. Na początku nazwano to grafomaństwem, czyli styl narracyjny, kiedyś bardziej powszechny. Ale nie przejmuję się tym .Obecnie wybieram dział "życie" Dla mnie ważniejsza jest treść przekazu. Nad formą muszę jeszcze dużo popracować. Chyba że mi się to znudzi to wtedy znajdę inne środki wyrazu np. malowanie. Pozdrawiam serdecznie. Życzę dobrego dnia.
il cuore Nie jesteś zbyt miły. Skąd te uszczypliwości. Czy to twoja mania i bez tego nie umiesz już żyć? Czy to cię bawi?
Bardzo dobry konkretny tekst jest na kim się wzorować pozdrawiam
Dziękuję bardzo za tak pochlebny komentarz. Życzę weny twórczej i dobrych pomysłów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania